Trzy peelingi trzy różne efekty | Efektima



Peelingi to zdecydowanie mój ulubiony produkt do pielęgnacji ciała. Dlatego tych produktów jest u mnie całkiem sporo, a ciągle przybywa coś nowego. Dzisiejszy post, poświęcę trzem peelingom marki Efektima, które dostałam podczas tegorocznej konferencji Meet Beauty. Wszystkie zostały już zużyte więc czas na opinie i ulubieńca.












Moje peelingi to wersje miniaturowe, idealne na wypróbowanie produktu. Opakowania sobie zostawię ponieważ świetnie sprawdzą się podczas wyjazdów. Standardowa pojemność tych produktów to 250 ml a ich koszt to ok 25 zł.













W asortymencie marki znajdują się trzy peelingi o rożnych właściwościach, zapachu oraz kolorze :) 
Peeling algowy Antycellu, peeling kokosowy Pojędrnia oraz peeling węglowy efekt Detox. 












Zielony peeling algowy z zieloną herbatą za zadania me ujędrnić naszą skórę i pomóc zwalczać cellulit. W taką magię nie wierzę, ale wierzę, że systematyczny masaż newralgicznych miejsc może nam pomóc w walce z tym problemem. Także mamy ku temu fajny i pachnący pretekst. Peeling jest bardzo delikatny, drobinki są bardzo małe i jest ich niewiele. Spokojnie można go stosować przy skórze delikatnej i wrażliwej i nie wyrządzimy sobie nim żadnej krzywdy. Plusem jest zapach, bardzo świeży i delikatny. Idealny na letni, upalny dzień. 












Peeling kokosowy, jak możecie się domyślać pachnie nieziemsko. Zawiera w swoim składzie olej kokosowy oraz naturalne drobinki z łupinek kokosa. Tutaj drobinki są już widoczne i odczuwalne. Przy masażu, czuć je pod palcami. Ja uwielbiam mocne zdzieraki, więc jak najbardziej mi to odpowiada. Ten peeling ma za zadanie ujędrnić nasze ciało, ale przy okazji bardzo przyjemnie je nawilża. 











Czarna wersja to peeling węglowy z pyłem wulkanicznym ;) Ostatnio wiele marek wypuściło na rynek produkty węglowe. I muszę przyznać, że lubię ich działanie na mojej skórze. Oczyszczają i detoksykują, a  to jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;) Ten peeling ma również bardzo małe drobinki, które są dość ostre, ale jest ich mało. To peeling, który stosował także na twarzy, mam cerę mieszaną więc efekt oczyszczania jak najbardziej jest mile widziany. Muszę przyznać, że sprawdził się bardzo dobrze, nie był zbyt agresywny, nie spowodował żadnego podrażnienia. Buzia byłą oczyszczona i miękka w dotyku. Zapach jest również plusem tego produktu lekko cytrusowy :) 













Każdy peeling jest przyjemny i skuteczny w swoim działaniu i każdy znajdzie coś dla siebie, poprzez różnice w wielkości drobinek, czy ze względu na zapach. Moim ulubieńcem niewątpliwie jest peeling kokosowy :) Lubię go za wszystko i najchętniej po niego sięgałam. A jaki wariant najbardziej przemawia do Was? 

38 komentarzy:

  1. Jako że jestem fanką kokos to chyba ten skradł y moje serce. Ale to chyba ten z pyłem wulkaniczna mnie zainteresował najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie na razie leżą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam chyba wszystkie peelingi więc chętnie bym przetestowala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj wypróbuję kokoska :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj to ja kokosowy wariant poproszę :) Wygląda niesamowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wszystkie 3, ale jeszcze czekają na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam, ale już wiem - wszystkie chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie byłabym sobą, gdybym nie zaciekawiła się wersją kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już wszystkie zużyłam :) Dla mnie drobinki są zbyt delikatne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Polubilam się z kokosowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak skoncze sliwke z MDM to wyprobuje tego kokosa - narazie czeka w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba tylko algowy by mi przypasowal. Reszta raczej juz nie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim pewnie też by został kokosowy, choć w sumie wszystkie mi się podobają :P

    OdpowiedzUsuń
  14. ładne maj,ą zapachy, przyjemna konsystencję ale moim zdnaiem są to tylko produkty złuszczające - nie zrobią nam silnego detoksu czy nie wygładzą skóry z celulitem ale działają dobrze na słuszczenie i nawilżenie i to sie liczy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzadko się to zdarza z peelingami, ale tutaj wszystkie mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znając siebie pewnie bym wybrał kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajne peelingi, musze je przetestowac na sobie <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam peelingi :D
    Kokosowy na pewno pięknie pachnie <3

    Zapraszam :D Odwdzięczam się za obserwacje <3
    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Biorę kokosowy, uwielbiam ten zapach w kosmetykach!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ten algowy, nie polubiłam go, bo nic kompletnie u mnie nie robił i bardzo brudził brodzik tym zielonym kolorem :(

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam testować nowe peelingi

    OdpowiedzUsuń
  22. wydają się całkiem fajne. Baaardzo dawno kupowałąm ostatni peeling do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja jako zawodowy zdzierak swojej skóry wypróbowała bym chętnie wszystkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak własnie myślałam. Jesteś zawodową testerką peelingów :)

      Usuń
  24. wypróbowałabym chętnie, a już najbardziej kokosowy :) zwłaszcza, jeśli nieziemsko pachnie :_)

    OdpowiedzUsuń
  25. Peelingów z Efektimy to jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę przyznać, że wszystkie trzy brzmią ciekawie i nie wiedziałabym, na który się zdecydować. Chyba najlepiej wypróbować po kolei wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten algowy bardzo do mnie przemawia i to wcale nie ze względu na właściwości antycellulitowe :) Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wszystkie 3, ale jeszcze ich nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie próbowałam żadnego z nich, ale z Twojej recenzji najbardziej przemawia do mnie ten kokosowy i to nie tylko ze względu na zapach, bowiem też lubię mocne zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Każdy z wymienionych peelingów wydaje się być naprawdę w porządku - chętnie je przetestuję i wypowiem się na ich temat!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger