EVREE - SUGAR LIPS | CUKROWY PEELING DO UST O ZAPACHU POZIOMKOWYM



Nadchodzą zimne dni a wraz z nimi problem spierzchniętych, przesuszonych ust, na których żadna pomadka nie wygląda dobrze. Warto zadbać o usta kompleksowo odżywczy balsam, pomadka ochronna, wazelina oraz peeling. To mój niezbędnik pielęgnacyjny jeżeli chodzi o moje usta. Dzięki pewnym małym nawykom nie mam problemu z przesuszonymi ustami i każda pomadka prezentuje się na nich po prostu dobrze. Do tej pory, stosowałam pomadkę peelingującą marki Sylveco, ale od kiedy na rynku pojawił się cukrowy peeling Evree (łudząco podobny do pierwszego tego typu produktu marki Lush) sięgam głównie po niego. Skusiła mnie ciekawość, chęć odmiany, kolor i oczywiście cena.











Opakowanie to mały, plastikowy słoiczek. Z łatwością zmieści się w każdej torebce, a nawet w kieszeni kurtki. Pojemność to 10 ml ale w przypadku tego produktu, to naprawdę dużo. Do jednorazowego użytku, wystarczy dosłownie odrobina produktu. Cena to około 20zł ale warto polować na promocje. 










Wewnątrz słoiczka, znajdziemy mocno różową mieszankę drobnych kryształków cukru z wazeliną z olejkiem rycynowy, olejkiem avocado oraz masłem mango. Zapach jest dość słodki, niestety na myśli przywodzi dość chemiczną poziomkę. 




















Peeling marki Evree jest dużo mocniejszy w swoim działaniu, niż wspomniana pomadka Sylveco. Kryształki peelingujące są grubsze i większe, dlatego zalecam delikatniejszy masaż ust. W celu uniknięcia jakichkolwiek podrażnień. Ja lubię mocne zdzieraki i nie przeszkadza mi to, że peeling ma tak mocne działanie. Jednakże jeżeli macie popękane usta lub bardzo wrażliwe, uważajcie ze zbyt mocnym naciskiem









Uwielbiam efekt po zastosowaniu peelingu, usta są bardzo wygładzone, dzięki kryształkom cukru i nawilżone oraz odżywione, dzięki zawartości masła i olejków. Usta stają się bardziej miękkie i jędrne a ich kolor zdecydowanie bardziej ożywiony. Usta stają się również bardziej wydatne, dzięki masażowi, który poprawia ich ukrwienie. Wystarczy odrobina peelingu, aby usta natychmiast stały się gładkie i miękkie, suche skórki znikają, a każda nawet najbardziej wymagająca pomadka prezentuje się lepiej. Na tak przygotowanych ustach, pomadka będzie także utrzymywała się znacznie dłużej. Peeling wykonuję przed pójściem spać po masażu, usuwam nadmiar chusteczką i nakładam grubą warstwą ulubionego balsam pielęgnacyjny. Stosuję go także przed nałożeniem wymagającej matowej pomadki. Mam wówczas gwarancję, że moja usta prezentują się nienagannie. Minusem może być opakowanie, które jest mało higieniczne, wolałabym aby ten peeling miał formę pomadki.


A jakie są Wasze sposoby na zadbane, gładkie usta? Używacie takich gotowych peelingów, czy wykonujecie je samodzielnie? 







45 komentarzy:

  1. Mam peeling w sztyfcie z KIKO Milano ale łapie się na tym,że częściej po szczotkowaniu zębów pocieram usta przy okazji samą szczoteczką . Nie mam wielkiego problemu z moimi ustami stąd nigdy nie czułam potrzeby wykonywania nagminnie peelingu, robię to ale sporadycznie . Częściej sięgam po prostu po szczoteczkę lub po szorstki ręcznik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kusi mnie :) czasami robię sama peeling do ust z cukru i miodu, lubię też ten w sztyfcie Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobny peeling ma w ofercie Mariza i chyba nawet tańszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ust jeszcze nie peelingowałam :D
    Do pielęgnacji uwielbiam za to stosować Carmex w słoiczku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tą wersje pomarańczową i udało mi się dorwać na poprzedniej promocji w rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten peelingi bardzo go lubię, chociaż rzeczywiście forma sztyftu byłaby wygodniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ze względu na brak czasu zrobinia sobie samemu peelingu myślę, że ten sprawdziłby się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego nie miałam, ale mam z Eveline i bardzo go lubię, a od czasu do czasu robię sobie peeling z miodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale zapowiada się bardzo interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam go dzisiaj w Super Pharm i zastanawiałam się co to za cudo :) Troszkę szkoda, że jest w słoiczku, za dużo babrania:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiłam właśnie ten peeling, mam nadzieję, że u mnie dobrze się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go. Chciałam ze względu na poziomkowy zapach, ale wszyscy piszą, że jest nieładny, więc go nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ten peeling ♥ Mam wersję pomarańczową, a moja mama poziomkową. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja sięgam po gotowce, mam kilka w domu, m.in. ten Evree. Lubię go, ale zapach im się nie udał i mało ma wspólnego z poziomką, chociaż nie będę ukrywać, że działanie jest w tym przypadku ważniejsze i wybaczam im tą nieudaną poziomkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam różne peelingu do ust, Pat&Rub, Lush, Eveline... Od biedy radę daje szczoteczka, miód i cukier, polecam! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda ze szczoteczka, stara jak świat, a wciąż tak bardzo aktualna ;)

      Usuń
  16. Szkoda, że poziomka jest chemiczna. Miałoby się ochotę na coś świeżego i soczystego. Jednak peeling sam w sobie wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie zbyt mocno zapachowo trącił chemią ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ta poziomka jest dośc uboga, mam w planach zakup pomaranczy, zobaczymy co to będzie

      Usuń
  18. Poziomka mi nie pasowała bo taka sztuczna trochę ale wersja pomarańczowa jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie kupiłam ten peeling, o tym samym zapachu, ale zamówiłam go z drogerii internetowej i mój ma jakieś inne opakowanie. Ciekawa jestem czy zmieniali designe, albo coś. Użyłam dopiero raz i usta były fajnie nawilżone i miękkie. Osobiście wolę robić peeling ust rano i nakładać odżywczy balsam, następnie wykonać cały makijaż i na ładnie nawilżone usta nałożyć pomadkę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam ten peeling, ale wersję pomarańczową ;) jest w porządku, ale wolę jednak Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go w wersji pomarańczowej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja najczęściej wykonuję peeling ust szczoteczką, chyba z lenistwa nie chce mi się często sięgać po takie specjalne produkty do tego celu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Aktualnie używam peelingu z Sylveco, dokładnie pomadki peelingującej. Jest świetna, ale z chęcią bym wypróbowała ten z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię Evree więc i ten peeling pewnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J tez lubie te matrke, kremy do rąk sa genialne, olejek różany to hit hitów, a peeling to naprawde przydatny produkt

      Usuń
  25. Dla mnie jest kompletnym niewypałem i nawet nie wiem czy dam radę zużyć go do końca:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej Kochana ! ;-* Przepraszam że mnie tu ostatnio nie było ;-( Ale brak czasu na wszystko ;(
    Postaram się nadrobić Twojego i swojego bloga ! :*

    jak to ładnie wygląda :) ale osobiście nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :* Na spokojnie, wiadomo jak jest. Miło, że o mnie pamietasz i na spokojnie mnie tu zawsze znajdziesz :)

      Usuń
  27. Poziomki uwielbiam <3 Muszę zobaczyć ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kusi mnie ten peeling :) Ja na razie mam taki w sztyfcie z Bell i też bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam poziomki bardzo mnie zaciekwiłaś tym peelingiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam poziomki, ale niestety tutaj to dośc chemiczny zapach :(

      Usuń
  30. Peeling Lusha (różowy) miał bardzo fajne działanie, ale dla mnie był zbyt sypki, a jego zapach na dłuższą metę mnie irytował. Evree za to bardzo polubiłam i z przyjemnością sięgam po obydwie wersje zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  31. kocham tą marke więc muszę tego wypróbować!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam ten peeling. Lubię mieć gładkie usta. I zgadzam się co do tego, żeby z nim uważać, ponieważ sama ostatnio trochę przedobrzyłam i odczuwałam delikatną nadwrażliwość na wargach. I tak to prawda, zapach jest trochę chemiczny, ale za to wygląd ust jest bardzo seksowny :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jestem fanką pomadki Sylveco lub peelingu DIY :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam ten peeling, ale nie przypadł mi on do gustu. Miał za duże drobinki cukru i podrażniał usta zamiast je delikatnie złuszczyć. Ogólnie wolę jednak prawdziwy skrystalizowany miód.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja najczęściej używam zwykłego cukru do peelingu ust. Najtaniej :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger