Wyjątkowo zimny maj...

Wyjątkowo zimny maj...





Chyba każdy z nas zna piosenkę Maanamu "Wyjątkowo zimny maj" Tak ciepło kojarzy mi się z ten utwór ze względu na niezastąpioną Korę. I prawda to, że w tym roku maj mamy wyjątkowo zimny, szary i deszczowy. Umilam go sobie wszystkimi sposobami, ciepła herbata, wieczory z serialem i dobra muzyka. A przecież mogłoby być zupełnie inaczej: ciepło. słonecznie i aktywnie. Nic dziwnego, że każdy ciepły i słoneczny dzień, staram się wykorzystać na maxa. Tych dni jest jak na lekarstwo, ale cieszę się i tym. Szybka i prosta stylizacja ze spaceru, niestety o sukienkach póki co mogę zapomnieć. Ale jest tu cała baza moich ulubionych kolorów :)




















Nie trudno zauważyć, że dominuje tu niebieski, szarości biel podstawowe barwy mojej garderoby. Są łatwe do zestawiania i pasują blondynom. Do tego niezastąpione Conversy, małą torebka i można udać się na szybki spacer za miasto. Nie odczuwam potrzeby przesadnego strojenia się na spacer, czy wypad za miasto, ale co kto woli ;)












































Zastanawiałam się nad zrobieniem ombre, ale nie wytrzymuje z ostrostem większym niż 3 miesięczny, dlatego kolejny raz zdecydowałam się na zrobienie pasemek :) A jak to wygląda u Was? jesteście w stanie je ścierpieć, czy tak jak ja ich nienawidzicie i chcecie jak najszybciej się ich pozbyć? 































Wyczekuje z utęsknieniem ciepłych dni i mam nadzieję na stylizacje z sukienką i sandałami w roli głównej. A Wy koniecznie dajcie mi znak jaka jest obecnie Wasza ulubiona piosenka?! Miłego Kochani :* 














ramoneska- Reserved
bluzka- Reserved
jeansy H&M
trampki- Converse
torebka Wittchen






Iperfumy.pl zmianiło się w Notino!

Iperfumy.pl zmianiło się w Notino!




Iperfumy to chyba najpopularniejsza internetowa perfumeria, która cieszy nas swoją obecnością już od 15 lat. Początkowo było to miejsce typowo zapachowe, natomiast na przestrzeni lat, asortyment rozrósł się do gigantycznych rozmiarów. Mamy tutaj szeroki wybór marek selektywnych, drogeryjnych, czy aptecznych. Ogromny wybór produktów do makijażu, a także do pielęgnacji ciała i włosów. Zakończył się właśnie proces rebrandingu i we wszystkich 23 krajach, nazwa została ujednolicona dzisiaj Iperfumy to Notino, sklep interentowy znajdziecie pod tym adresem Notino.pl Jednakowa nazwa znacznie ułatwia sprawę i pozwala odszukać sklep gdziekolwiek jesteśmy. Dla klienta wszystko pozostało bez zmian, a może nam wyjść to tylko na lepsze!














Na dobry początek, przygotowano dla nas ogrom promocji, które oczywiście ucieszą każdego klienta. Ciekawa jestem kiedy Wy się skusicie?!






20 tydzień - darmowa dostawa na wszystko bez limitu

21 tydzień - 15% zniżki na perfumy

22 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do pielęgnacji włosów

23 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do skóry i ciała

24 tydzień - 15% zniżki na kosmetyki do makijażu

25 tydzień - 15% zniżki Notino prezenty przy zakupach




Z okazji ukończenia rebrandingu, otrzymałam prezent niespodziankę od Notino.pl Nie spodziewałam się żadnej przesyłki, a kiedy zobaczyłam jej rozmiar i poczułam ciężar byłam w ogromnym szoku. Już samo pudełko wywołało dreszcz ekscytacji, jest piękne i z pewnością przyda się do przechowywania zapasów. Takie pudełko możecie zamówić jako opcja prezentowa w cenie 14 zł. Przesyłka była wypełniona po brzegi produktami, sami zobaczcie co się w niej znalazło. 














Coś do makijażu, zawsze i każdemu się przyda. Tym bardziej, że przysłano mi podkład Bourjois w idealnym dla mnie odcieniu :) Ponadto dwa tusze, które uwielbiam testować i na pewno zużyję z ogromną przyjemnością, a także czerwoną pomadkę do ust, klasyk w każdej toaletce. 














Zadbano także o nasz manicure lakier Sally Hansen w przepięknym odcieniu, który sprawdzi się pięnie na każdej płytce, dodatkowo top coat dla lepszych efektów :) 















Kosmetyczka, która idealnie sprawdzi się do torebki, jest zgrabna i nie zajmuje dużo miejsca. Ponadto spray Loreal dodający włosom objętości i coś co jest moim hitem każdych wakacji to rajstopy w sprawy marki Sally Hansen. Jeśli jeszcze ich nie miałyście to koniecznie musicie sprawdzić. Dodają skórze zdrowego wyglądu, ujednolicają strukturę, zakrywają drobne pajączki, czy siniaki. 

















Coś do twarzy i ciała na początek serum mojej ukochanej marki Sesderma, tym razem z kwasem hialuronowym, czyli idealnie na zbliżające się lato (mam nadzieję mimo wszystko ciepłe) Ponadto dwufazowy płyn micelarny nieznanej mi wcześniej marki Saffe. Coś do ciała, czyli emulsja od Dermedic.
















W boxie znalazłam także kawowy peeling Body Boom, w wakacyjnej złocistej odsłonie. Ciesze się bardzo, ponieważ to aż 200 g mojego ukochanego peelingu. A także miniaturkę tuszu do rzęs  YSL Volume Effet Faux Cils. Idealnie sprawdzi mi się podczas wyjazdów.
















W przesyłce, znajdowały się także perfumy na widok, których dosłownie odebrało mi mowę. Notino chyba sprawdza, kto zamawia u nich najwięcej perfum i stąd ten prezent. Kocham perfumy, ba! ja mam na ich punkcie prawdziwą obsesję. Mam ogromną kolekcje zapachów i ciągle kupuję coś nowego. Ekipa Notino wie jak sprawić mi przyjemność :) W przesyłce znajdowały się trzy nowe jak dla mnie zapachy:
















Calvin Klein Women, zapach bajeczny i idealny na lato. Oczywiście zrobię na jego temat osobny wpis, 












Emporio Armani In love with you, zapach ciepły, otulający i szalenie zmysłowy!












A także miniaturka najnowszego zapachu SI Armani Fiori! Dodatkowo dostałam sygnowany atomizer do perfum, dzięki któremu mogę zabrać ulubiony zapach ze sobą, gdziekolwiek się wybiorę. Prawda, że to świetne rozwiązanie















To już cała zawartość prezentowego boxa, która jest po prostu imponująca. Niemniej nie byłabym sobą, gdybym nie skorzystała z obecnej promocji na darmową przesyłkę. Mam w planach zakup nowego podkładu i prezentu dla mojej mamy. 







Znacie Notino.pl co najczęściej zamawiacie z ich asortymentu? Koniecznie podsuwajcie mi Wasze typy.
ASTAKSANTYNA W KOSMETYKACH - ASTA C+ LABORATORIUM AVA

ASTAKSANTYNA W KOSMETYKACH - ASTA C+ LABORATORIUM AVA



Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o produktach, które są ze mną już od kilku miesięcy i zapowiada się na to, że zostaną przy mnie na dłużej. Mowa tutaj o kosmetykach marki Ava i serii Asta C + O ile witamina C i jej wspaniałe działanie na naszą skórę są powszechnie znane, o tyle Astaksantyna to dla mnie dosyć tajemniczy składnik. Jak się domyślacie, nie mogłam się doczekać testów. Teraz chcę Wam opowiedzieć nieco więcej o samej serii jak i o poszczególnych jej produktach. 


















Na stronie producenta dowiedziałam się, że Astaksantyna przez naukowców nazywana jest „królową karotenoidów”. Należąca do tej grupy związków działa silniej niż beta-karoten z marchwi, czy likopen z pomidorów. W przeciwieństwie do witaminy A nie jest wrażliwa na utlenianie. Unikalna budowa cząsteczki astaksantyny i rozpuszczalność w tłuszczachpozwala na jej głębokie wnikanie w naskórek i umiejscowienie się w komórce tak, by efektywnie chroniła ją przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych




















Mam cerę mieszaną skłonną do zapychania, muszę uważać na to co nakładam na swoją skórę. Ale, że uwielbiam działanie witaminy C na moją cerę, nie wahałam się i podjęłam kolejne pielęgnacyjne wyzwanie. Cała seria, składa się z 4 produktów krem na dzień, krem na noc, serum, oraz krem pod oczy.














Główne działanie Asta C+ to odmłodzenie skóry, nawilżenie, wygładzenie, rozjaśnienie przebarwień,  dodanie skórze blasku i witalności. Wszystko to mieści się w kręgu moich pragnień :) 















Kremy do twarzy to bardzo istotny krok w naszej pielęgnacji, ale ja nigdy nie stosuję kremów solo, zawsze łączę je z serum z tej samej serii,lub z olejami wedle moich autorskich przepisów. Krem na dzień natychmiastowy lifting, ma bardzo lekką i przyjemną konsystencję, wchłania się niemal od razu. Nie pozostawia na skórze, nieprzyjemnego filmu, nie roluje się i nie powoduje wyświecania, czy ścierania podkładu. Jest to bardzo energetyzujący krem, który obudzi naszą skórę i zapewni jej optymalny poziom nawilżenia na cały dzień. Ponadto,napina i wygładza skórę, nie bójcie się, nie jest to efekt ściągniętej skóry, tylko pięknie "wymodelowanej" 




















Krem na noc, Intensywne wygładzenie, ma nieco bogatszą formę, ale mimo to wchłania się bardzo szybko. Muszę posiłkować się serum, w niektóre dni potrzebuje dodatkowej porcji nawilżenia w postaci olejku. Tak cera mieszana, jest bardzo kapryśna...
















Niewątpliwie najlepszym produktem z całej gamy jest serum do twarzy komórkowe odmłodzenie. Serum ma lekką konsystencję, szybko się wchłania. Widocznie napina skórę i bardzo dobrze ją nawilża. Stosowane regularnie ujednoliciło koloryt cery, a przebarwianie pozapalne szybciej znikały. Serum nie zapycha i nie obciąża skóry. 

















Krem pod oczy skuteczna regeneracja ma bardzo pożądaną przeze mnie konsystencję. Nieco bogatsza formuła, sprawia, że moja już dojrzała skóra jest nawilżona i ukojona przez cały dzień. Korektor pięknie się rozprowadza na takiej bazie i nie wchodzi w załamania. Skóra nie jest obciążona i zmęczona, ponieważ krem daje jej optymalną formę zabezpieczenia. Polecam  jeśli szukacie kremów o nieco bogatszej konsystencji.















Cała seria cechuje się przyjemną konsystencją, która nie pozostawia na skórze żadnego filmu,  szybko się wchłania i optymalnie nawilża. Cieszę się, że cała seria ma bardzo delikatny, neutralny zapach. Ostatnimi czasy jestem bardzo wyczulona na mocne, chemiczne aromaty.. Uważam, że Laboratorium Ava wspaniale się rozwija i zaskoczy nas jeszcze nie raz. Dużym plusem jest także cena tych kosmetyków. Warto spróbować!


















Jestem ciekawa, czy znacie serię Asta C+ a może polecacie jakieś inne serie marki Ava? 
Kilka nowości i pewniaków z Rossmanna

Kilka nowości i pewniaków z Rossmanna



Niedawna promocja w drogerii Rossmann, skusiła mnie. Zachowałam jednak zdrowy rozsądek i postawiłam tylko na kilka produktów. Moje zapasy nie pozwalają mi na wielkie zakupy, a i z wiekiem odczuwam coraz mniejszą chęć posiadania tychże zapasów. Teraz stawiam na konkretne produkty i marki, dzięki temu w mojej toaletce nic się nie marnuje i ja szybciej mogę odszukać potrzebny  mi produkt. Wniosek nasuwa się sam, z wiekiem wszystko się zmienia, a po drugie promocje zdarzają się często, więc nie widzę sensu, robienia gigantycznych zapasów.














Kilka ulubieńców i moich pewniaków, oraz dosłownie trzy nowości, które skusiły mnie już przy sklepowej półce. Cieszę się, że znowu miałam możliwość skorzystać z pierwszeństwa, dzięki temu w moim Rossmannie, spokojnie mogłam obejrzeć każdą szafę i dokonałam zakupów w totalnej samotności :) 


















Po raz kolejny Max Factor  Radiant Lift Foundation, to podkład, który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Świetna trwałość, piękne satynowe wykończenie. Spokojnie mogłabym uznać go za podkład marek selektywnych. 




















Kolejna drogeryjna perełka, to korektor pod oczy marki Maybelline. Mam w swojej toaletce kilka korektorów, różnych marek, a to właśnie po ten sięgam najczęściej. Lekka konsystencja, przyzwoite krycie. Warto podkreślić także fakt, że korektor nie wchodzi w załamania i nie przesusza delikatnej skóry pod oczami. 

















Dwa tusze marki Eveline, fioletowa wersja z silikonową szczoteczką to mój pewniak. Pięknie rozczesuje i pogrubia rzęsy.  Zdecydowałam się także na nową złotą wersję tym razem z normalną szczoteczką, Myślę, że ta wersja również się sprawdzi. Bardzo lubię ich mascary za tę cenę warto spróbować :) 

















Kreska to stały punk mojego makijażu, nie byłby on ataki szybki bez eyelinera, także marki Eveline. Nie zliczę, które to już opakowanie. Zawsze do niego wracam. Jest trwały, pędzelek jest precyzyjny i miękki, a kolor naprawdę głęboko czarny. 

















Skusiłam się na nowości marki Lovely urocze mini gąbeczki, do rozprowadzania korektora pod oczami. Na pierwszy dotyk są bardzo miłe, sprężyste i delikatne. Mam nadzieję, że się sprawdzą. 



























Skosiłam się także na wersje w normalnym rozmiarze. Jestem od lat wierna Beauty Blenderowi, z małą odskocznią po produkty, które pojawiały się na naszym rynku. Zobaczymy jak spisze się ta, chociaż przy pierwszym dotyku, uważam, że jest dosyć twarda.






























To już wszystkie moja zakupy, prawda, że nie jest tego zbyt wiele? Ale po co kupować na zapas, skoro zapewne jakaś drogeria internetowa, właśnie szykuje dla nas kolejną okazję życia?1 :)















Koniecznie dajcie mi znak, co Wam udało się kupić na minionej promocji w Rossmannie? 
Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger