Modna w ciąży z Bonprix

Modna w ciąży z Bonprix




Kochani! Dzisiaj przygotowałam post inny niż dotychczas i przyznam, że wrzucam go z dużą dozą niepewności, czy przyjmiecie go równie ciepło, jak inne wpisy. Chciałabym wpleść tutaj treści związane z ciąża/ macierzyństwem. Sama czytam w tym okresie wiele takich wpisów i są one dla mnie bardzo pomocne i inspirujące. Może moje spojrzenie na tę kwestię, przyda się także komuś innemu?! Dlatego proszę o wyrozumiałość dla mnie ;) Dzisiaj chciałam pokazać Wam jedną z moich ulubionych stylizacji, którą noszę bardzo często i czuję się w niej niebywale wygodnie i komfortowo. Ciąża to czas, w którym wszystko się zmienia, także nasz ubiór. Warto zakupić kilka sukienek, które sprawią że będziemy czuły się swobodnie. wygodnie i nadal będziemy modne! Jestem ogromną fanką sukienek i mam ich całe mnóstwo, teraz kupuje nieco luźniejsze kroje, ale nie szukam ich na dziale ciążowym. Dzięki temu, po ciąży nadal będą mi służyły. Myślę, że to najlepszy wybór, który podkreśli nasz brzuszek teraz i przyda się na kolejny sezon wiosna-lato. Co o tym sądzicie? 































Biała, ażurowa sukienka to absolutny hit tego lata! Pasuje na każdą okazję i można ją dowolnie stylizować, to taka nasza baza, niczym biała koszulka. Styl rockowy, romantyczny, boho. Całkowita dowolność! Ja postawiłam tym razem na bardzo prostą stylizację, które uzupełniłam słomkowymi dodatkami, również bardzo modnymi w tym sezonie. 



































Sukienkę, znalazłam w sklepie BonPrix, który doskonale zna cała żeńska cześć moje rodziny. Do dzisiaj mam sukienkę, w której byłam na pierwszym sylwestrze z moim mężem, a to już jakieś 10 lat :) To świadczy tylko o jakości tych ubrań, oraz bardzo klasycznych krojach, które nie przemijają wraz z minionym sezonem. 






















































Do tego typu sukienek, uwielbiam zakładać katanę, która dopełnia całość i przyda się na chłodniejszy wieczór. Krój sukienki jest luźny i polecam kupić nawet o rozmiar mniejszą niż normalnie nosicie, ja chciałam zostawić miejsce na brzuszek i mam jeszcze duży zapas. Występuje w kilku kolorach, możecie znaleźć ją tutaj  Sukienka jest przewiewna i lekka, wykonana w 100% z bawełny, co uznaję za jaj plus. Podczas upałów, było to naprawdę zbawienne rozwiązanie. Ciekawa jestem z czym Wy zestawiłybyście taką prostą sukienkę? 







sukienka- BonPrix
katana- Reserved
torebka- @
zegarek - Lorus
kapelusz- H&M



















Jak podoba Wam się taka propozycja? Co sądzicie o ciążowych postach? Mam nadzieję, że sprawią Wam one odrobinę przyjemności :* 
NUXE Crème Prodigieuse Boost- wakacyjny niezbędnik!

NUXE Crème Prodigieuse Boost- wakacyjny niezbędnik!




Ostatnio moja cera nie ma łatwego życia, zmiany hormonalne jakie w niej zachodzą, dają się we znaki. Są dni, kiedy moja skóra prezentuje się nienagannie, rezygnuję wówczas nawet z makijażu. Jest zdrowa, gładka i promienna. Niestety są też okresy, w których jest zanieczyszczona, zapchana, lub ekstremalnie przesuszona i ziemista. Znalezienie odpowiedniego kremu, nie jest łatwym zadaniem. Będąc w ciąży muszę wystrzegać się wielu składników i jeszcze mocniej zwracać uwagę na swoją pielęgnację. Wróciłam do korzeni i sięgnęłam po markę Nuxe, nigdy mi nie szkodziła, pomyślałam, może tym razem też pomoże?! I tak oto zabrałam się za testowanie Crème Prodigieuse Boost...























Aksamitny Krem Naprawczy - od producenta

Ten aksamitny krem na pierwsze zmarszczki o wielorakim działaniu korygującym zawiera kompleks antyoksydacyjny z kwiatem jaśminu, który walczy ze szkodliwymi skutkami współczesnego stylu życia ( stres, zmęczenie, zanieczyszczenia...) nie naruszając naturalnej równowagi Twojej skóry. Z każdym dniem skóra jest bardziej świeża i promienista, a pierwsze oznaki starzenia są zniwelowane. Skóra jest wygładzona, bardziej jędrna, a zmarszczki wypełnione. Aksamitna konsystencja kremu przynosi skórze suchej i normalnej komfort i łagodną pielęgnację. Krem przeznaczony dla skóry normalnej i suchej.Stosuj rano na skórę twarzy, szyi i dekoltu, po zastosowaniu Koncentratu przygotowującego skórę i dodającego energii







Główne substancje aktywne pochodzenia naturalnego: kwiat jaśminu, nagietek, cukier komórkowy, kwas hialuronowy pochodzenia naturalnego, olejek z orzechów makadamia.







Składniki: AQUA/WATER, SQUALANE, ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, HYDROGENATED COCONUT OIL, TRIBEHENIN, MACADAMIA INTEGRIFOLIA SEED OIL, DICAPRYLYL ETHER, DIMETHICONE, C20-22 ALKYL PHOSPHATE, C20-22 ALCOHOLS, HYDROGENATED COCO-GLYCERIDES, TOCOPHEROL, PARFUM/FRAGRANCE, PHENOXYETHANOL, CARBOMER, ETHYLHEXYLGLYCERIN, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, RIBOSE, SODIUM GLUCONATE, SODIUM HYDROXIDE, BUTYLENE GLYCOL, GELLAN GUM, PENTYLENE GLYCOL, JASMINUM OFFICINALE ( JASMINE ) FLOWER EXTRACT, SODIUM HYALURONATE, FAEX EXTRACT/YEAST EXTRACT, MICA, CI 77491/IRON OXIDES, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, BENZYL SALICYLATE, LINALOOL, CITRONELLOL, GERANIOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE


















Aksamitny krem naprawczy, ma wiele plusów, po pierwsze opakowanie, które stanowi wygodna i poręczna tubka z pompką. Jest tak jak lubię higienicznie i ekonomicznie, ponieważ mam pełną kontrolę nad ilością kremu. Pod koniec, z łatwością można rozciąć tubkę i wykorzystać krem do końca. Kolejny plus to zapach, który jest po prostu obłędny bardzo elegancki, ciepły i otulający. Na początku ciąży na pewno bym go skreśliła, ponieważ bardzo źle reagowałam na zapachy. W tym momencie, mogę już spokojnie się nim cieszyć. Kto zna produkty marki Nuxe, ten wie, że zapach nigdy nie rozczarowuje! 

















Początkowo obawiałam się, że krem może okazać się zbyt ciężki i treściwy, co w rezultacie przyczyniło by się do zapchania mojej mieszanej cery. Na szczęście nic takiego nie zaobserwowałam, wręcz przeciwnie krem przynosił mi ogromną ulgę podczas upałów i przesuszenia skóry. Niedoskonałości, nie pojawiały się częściej niż zwykle. Ogólna kondycja skóry poprawiła się, zaobserwowałam wzrost nawilżenia i wygładzenia skóry. Stała się ona bardziej promienna, świetlista, a koloryt znacznie się poprawił. Widać, że skóra dużo zyskała, wyglądała na zdrową i wypielęgnowaną. A w upały, stosowałam dosłownie minimum pielęgnacji. Krem ma przyjemną konsystencję, która jest dosyć lekka i szybko się wchłania. Nie pozostawia na skórze żadnego filmu, nie wpływa negatywnie na nakładany makijaż. Krem nie zapycha i nie podrażnia, wręcz delikatnie niweluje zaczerwienienia i wygładza powierzchnię skóry, mam wrażenie, że pory są mniej widoczne. 




















Aksamitny krem Creme Prodigieuse Boost, sprawia, że skóra jest mocno odżywiona i zregenerowana, pełna zdrowego blasku. Dosłownie widzę jak budzi się do życia i jak pięknie wygląda podczas całego dnia.  Bardzo się z nim polubiłam i mam ochotę dokupić pozostałe produkty z tej serii. Krem możecie kupić np tutaj w cenie ok 110 zł/ 40 ml 


















Jestem ciekawa, czy lubicie tego typu kremy pielęgnacyjne, na co zwracacie uwagę przy wyborze kremu idealnego? Stosujecie pielęgnację marki Nuxe?  
AA Vegan #Clean – płyn micelarny seboregulujący

AA Vegan #Clean – płyn micelarny seboregulujący





O płynach micelarnych można mówić dużo i wciąż. Wszak, każda  z nas zużywa ich w swoim życiu całe hektolitry. Nic dziwnego, to najprzyjemniejsza opcja zmywania pierwszej warstwy makijażu. Warto pamiętać, że płyn micelarny to dopiero początek. Często to podkreślam, bo niewiedza kobiet jest ogromna. Niemal każdego dnia w swojej pracy, spotykam kobietę, która myje twarz albo mydłem, albo samym "micelem"  Tak i tak niedobrze, dlatego warto edukować i wpajać innym podstawowe zasady pielęgnacji. Dzisiaj jednak nie o tym, a o konkretnym produkcie marki AA- czyli seboregulującym płynie micelarnym Vegan #Clean



















Zacznę może od tego, że ja tego płynu używam nieco przewrotnie i uczyniłam sobie z niego  tonik do twarzy. Dlaczego? Jeśli widzę napis seboregulujący i widzę kwasy w składzie nawet te delikatne, nie stosuję takich kosmetyków do demakijażu oczu. Takie składniki mogą powodować dyskomfort, po co od razu się zrażać do takiego płynu, skoro można wykorzystać go do demakijażu/lub tonizacji naszej twarzy? W składzie znajdziemy kwasy – azelainowy i migdałowy,  ekstrakty roślinne z kasztanowca, aceroli, zielonej herbaty i bambusa, a także niacynamid, cynk, kofeinę, betainę, allantoinę, mocznik oraz kwas hialuronowy. Taki skład od razu kojarzy mi się z pielęgnacją skóry mieszanej/tłustej i trądzikowej, także tej z trądzikiem różowatym. 


















Jak zatem płyn sprawdza się na mojej skórze? Muszę przyznać, że bardzo go polubiłam, bo generalnie lubię się z kwasami. Ten płyn jest ultradelikatny, ale są dni kiedy potrafi lekko zapiec (ah, jak jak to uwielbiam) Płyn bardzo dobrze oczyszcza, odświeża i wygładza skórę. Zmiany trądzikowe goją się znacznie szybciej. Strefa T wyświeca się w mniejszym stopniu, a cała twarz jest znacznie napięta i wygładzona. 

















Ten płyn zaliczam jako produkt do pielęgnacji twarzy, do oczu stosuję inny płyn, który nie zawiera tego typu składników. Nie przeszkadza mi, że mam kilka buteleczek w użyciu, ponieważ od dawna stosuję złożoną pielęgnację i regularnie zużywam kilka produktów jednocześnie. Polecam wypróbować Wam ten produkt, jeśli macie mieszaną/tłusta cerę, lub miewacie problemy z niedoskonałościami cery. Jest na tryle delikatny, że nie zaszkodzi, a może okazać się bardzo pomocny. Uważam, że ten skład wyróżnia się na tle innych drogeryjnych kosmetyków i warto go przetestować na własnej skórze!














Znajdujecie inne zastosowanie dla kosmetyków, czy zawsze zużywacie je zgodnie z przeznaczeniem? 
Notino Black Friday 2019 | Edycja letnia

Notino Black Friday 2019 | Edycja letnia




Jesteście gotowi na kolejną akcję rabatową w Notino? Tym razem Black Friday w letniej odsłonie! Ostatnio promocje i wyprzedaże wołają nas z każdej możliwej strony i wcale nie łatwo im się oprzeć. Warto właśnie na ten czas odłożyć nieco funduszy i potem bezkarnie je wydawać. Suma sumarum i tak przecież zaoszczędziliśmy :) Notino, także nas kusi, zobaczcie co tym razem dla nas przygotowało? 


















Promocja trwać będzie w dniach 8.07- 14.07. 2019r 







Czarny piątek w Notino, przewiduje 20% zniżkę na produkty wybranych marek m. in Calvin Klein, Dermacol, Bath and Body WorksFilorga, RimmelAmerican CrewForeoBraun. Pełną liste wszystkich marek objętych promocją znajdziecie pod tym linkiem Czarny Piątek! Aby aktywowac kod zniżkowy wystarczy w koszyku wpisać hasło notino!

























Marki jakie zostały objęte promocją sa świetnie skomponowane i sama mam już małą listę produktów, które mam w planach zamówić. Przede wszystkim warto przyjżeć sie ofercie Foreo, słyszłam wiele pozytywnych opini na temat sonicznych szczoteczek do oczyszczania twarzy. I wlaśnie nadeszła odpowiednia chwila w moim życiu, aby zakupić i przetestować ją na sobie. Jestem ciekawa, czy będzie to hit, czy kit. Kusząca wydaje się także marka Bath and Body Works, cudowne zapachy, świetne formuły. Do tej pory nie miąłam zbyt wiele produktów tej marki i mam ochotę nadrobić ten temat. Słyszałam także wiele pochlebnych opini na temat ich świec, więc nie wykluczone, że skusze się także na nowy zapach. Od dawna mam ochotę także na jakąś super pomadkę i tym razem moje oko powędrowało w stronę marki YSL zawsze hamowała mnie cena, ale z rabatem brzmi już nieco lepiej. Zastanawiam się także nad nowym zapachem dla mojego męża, ale chyba będzie musiał mi cos podpowiedzieć w tym temacie. 















Jestem ciekawa, czy planujecie kosmetyczne zakupy z Summer Black Friday Notino? Która marka, kusi Was najmocniej? 
I LOVE BOX | unboxing pudełka - czerwiec 2019

I LOVE BOX | unboxing pudełka - czerwiec 2019




W ten upalny dzień, przychodzę do Was z zawartością najnowszego pudełka I Love Box, aby jeszcze nieco bardziej podgrzać atmosferę ;) Uwielbiam wszelkie nowinki i z utęsknieniem wyczekuję kuriera z kolejnym nowym pudełkiem. bardzo lubie ten dreszczyk ekscytacji i niewiadome, co tym razem znajdę w boxie. ja znam już zawartość, jestem ciekawa czy wam przypadnie ona do gustu? 


















Lubię to pudełko, za każdym razem daje mi pewnośc, że znajde w nim pełnowymiarowe produkty, czesto marek których wcześniej nigdzie nie spotkałam. Żadnych zapychaczy: ulotek, próbrek i maseczek w szaszetkach wrrr! 















\




Na początek produkt, który bardzo mnie zaintrygował Go Nature, to ultranawilżający olejke do ciała. Został on stworzony z myslą o osobach ze skóra sucha, atopową, wrażliwą i delikatna. Idealnie sprawdzi sie do pielęgnacji kobiet w ciąży, małych dzieci i niemowląt. Olejek zawiera 98% składników natualnych np masło shea, olej migdałowy i oliwa z oliwek. Produkt jest wegański!

















Kolejno produkt do pielęgnacji stóp marki Sebamed. Przydatna rzecz, aczkolwiek ja nie znoszę nakładać kremu na swoje stopy, nie jestem na tyle cierpliwa, by czekac aż się wchłonie. Nie lube też nakładać go bezpośrednio przed pójściem spać, wszystko i tak zostanie w prześcieradle. Lubie zabiegi na stopy w gabinecie kosmetycznym i chyba przy tym pozostanę :) 






























Mój przyjaciel Balmi, stosuje namiętnie obecnie już trzecią kosteczkę i muzę przyznac, że uwielbiam ten balsam. Nie jest bardzo tłusty i ciężki, dzięki czemu sprawdza mi sie także teraz podczas upałów, Wersja wiśniowa, barzo mi zasmakowąła i już mieszka wesoło w mojej torebce. A domyślę, marze o wersji miętowej, na lato idealna!

















I Love... oj tak, to będzie wielie love! cytrynowa pianka peelingująca! brzmi świetnie prawda? Lekka, delikatna, słodka rozkosz. Produkt wielofunkcyjny, a do tego zniewalająco otulający i pachnący bezą cytrynową <3 


















Kremy do rak ida u mnie jak woda, mam je zawsze pod ręką i zawsze cieszę się na spotkanie z nowym produktem. tym razem marki Duft&Doft małe, poręczne opakowanie, idealne do torebki!


















Jest tez akcent makijazowy w postaci matowego błyszczyku  Artdeco. Lubie pomadki, ale w upalne miesiące raczej stawiam na balsamy i delikatne błyszczyki, niemniej ten kolor i formulacja, z pewnościa sprawdzą sie u mnie jesienią!
















Pudełko, trafiło w moje gusta i oczekiwania! jestem oczarowana cytrynową pianka oraz kolejną kostka Balmi. Natomiast olejek od razu znalazl sie w mojej łazience i stosuję go zarówno na ciało jak i na twarz. W te upały, moja skora potrzebuje silnej dawki nawilżenia! Uważam, że I Love Box szybko podbije serca polek, same konkrety, brak zapychaczy i bardzo udane propozycje. Kompleksowa pielęgnacja od stóp do glów. trzymam kciuki za dalsze sukcesy!








Jak podoba Wam się zawartośc pudełka? Znacie I Love Box? 

MASKI W PŁACHCIE UNITOUCH | WAKACYJNE DOMOWE SPA

MASKI W PŁACHCIE UNITOUCH | WAKACYJNE DOMOWE SPA



Ostatnie tygodnie nalezały zdecydowanie do maseczek w płacie. teperatura za oknem,sprzyja nawilżaniu i epresowej pielęgnacj. W takie upały, zwyczjnie nie mam ochoty na rozbudowane rytuały. Sięgam po schłodzona maskę w płacie i czuję że wracają mi  siły witalne. Moja skóra też jest mi za to wdzięczna. Do tego szcześcia niewątpliwie przyczyniły się maseczki Unitouch, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

















Maski  Unitouch z serii Garden, dokładnie Caviar Exstrakt Face Mask, Orchids Extract 3D Face Mask oraz Jasmine Extract Face Mask.

















Każda z maseczek ma formę płachty, która wykonana jest z celulozy i należy nakładac  ją na oczyszczoną skórę twarzy na około 15-20 minut. Maska bardzo dobrze przylega do twarzy i bardzo subtelnie pachnie, co zapewne wielu osobom przypdnie do gustu. Nie zsuwa sie z twarzy, co czesto mnie irytuje w tego typu zabiegach. 


Składnikiem wspólnym dla każdej z masek jest woda oceaniczna. Zapewnia ona odpowiednie nawilżenie, a także wilgotność maski, działa też stymulująco na skórę.


















Maska z olejkami eterycznymi z jaśminu, za zadanie ma nawilżyć i ożywić zmęczoną, poszarzałą cerę. Pięknie ujędrnia i dodaje skórze zdrowego blasku, skóra aż lśni! Jest to działanie natychmiastowe, spokonie uznałabym tę maskę za zabieg bankietowy. To ogromny zastrzyk energetyczny dla naszej skóry!



















Maska z ekstrakterm z kawioru, zawiera w sobie wyciąg z hibiskusa oraz kwas hialuronowy. Hibiskus, odżywia, regeneruje i wzmacnia nasza skóre. Natomiast ekstrakt z kwioru, ma dziaani eprzeciwzmarszczkowe, dziąła tym samym pozytywnie n awygląd i kondycję naszej skóry. 



















Maska z wyciągiem z orchidei, to mój najwiszy ulubieniec z tego trio. Ekstrakt z kwiatu orchidei ma działanie silnie nawilżające i rozświetlające naszą skórę. Po zdjęciu maski, skóra zyskuje piękny blask i czuję się jak po zabiegu w najlepszym salonie spa. Ta maska, sprawdzi sie genialnie dla przesuszonej, odwodnionej i zmęczonej skóry. czyli idealnie w okresie urlopowym, kiedy nasza skóra jest narazona na wiele niekorzystnych czynników. świetna kuracja po kąpielach słonecznych w celu szybkiej regeneracji naszej skóry! Moja skóra po jej użyciu jest ujednolicona, gładka i lśniąca jak u porcelanowej lalki- podoba mi się to! Do tej wersji z pewnością bede wracac regularnie!



















Maski Unitouch, dostepne sa w perfumerii Sephora, niestety minusem może byc ich cena, bowiem za jedna sztukę, musimy zapłacić ok 40 zł. Natomiast jest to adekwatny stosunek ceny do jakości, każda maska zawiera w sobie od 23- 30% produktu, zawerającego wyciągi roślinne. Ponadto w każdej masce z serii Garden, zastosowano technologię NIFs 0% co oznacza, że podczas produkcji nie użyto żadnych środków konserwujących. mamy plus, że nie nakładamy na twarz żadnej chemii. To tłumaczy cenę tcyh maseczek. Jeśli bedziecie miały okazję, koniecznie spróbujcie, dla mnie to inny wymiar domowej pielęgnacji. Te maski są prawdziwą witaminą bombą dla naszej skóry! 








Jakie są Wasze ulubione maski w płacie? Stosujecie je regularnie? 
Wiosenno - letnie nowości w mojej kosmetyczce!

Wiosenno - letnie nowości w mojej kosmetyczce!




Właśnie ruszyły wyprzedaże i wszyscy gorączkowo pobiegli do sklepów, online już brakuje rozmiarów, a to dopiero początek. Zanim pokaże Wam to co mam w planach kupić, pokaże Wam to co już trafiło do moje ręce, a celniej rzecz ujmując do kosmetyczki! 
























Latem zmienia się nasza pielęgnacja, w tym okresie dbamy o nawilżenie naszej skóry, ale przede wszystkim o ochronę przed złymi skutkami promieniowania. Jeśli nie stosujesz filtrów prze cały rok, powinnaś chociaż w okresie letnim zwrócić na to uwagę. Twoja skóra podziękuję Ci za to w przyszłości. Obecnie testuję podkład marki Bioderma, który zapewnia bardzo wysoką ochroną spf 50. Jest to ultralekka, wręcz wodnista konsystencja, która nawilża, chroni i wyrównuje koloryt naszej skóry. Dzięki temu, nawet w upalny dzień, możemy poczuć się lepiej. Podkład, zakryje drobne przebarwiania i inne niedoskonałości.


























Latem nasz makijaż jest minimalistyczny i lekki, warto zadbać o dobre produkty, które nie będą obciążały i co za tym idzie zapychały naszej skóry. W tym celu idealnie sprawdzi się kolorówka marki Lily Lolo, to minerał w prasowanej formie, dzięki czemu możemy bezpiecznie z nimi podróżować. A kolory, same zobaczcie!
























Idealny letni duet, odżywiający skórę róż i dodający blasku rozświatlacz, to w zupełności wystarczy, żeby stworzyć lekki i świeży wakacyjny makijaż 






















Podczas upałów, nasza skóra się przesusza, a nawet może się odwodnić. W tym celu, warto zadbać o właściwą pielęgnację twarzy. Lekkie, nietłuszczowe formuły i moc nawilżenia. W tym celu polecam kosmetyki profesjonalne MesoBoost (z działu do pielęgnacji domowej) które zawierają szereg składników aktywnych. Jestem zakochana w serii hialuronowej, a teraz będę miała okazję poznać bliżej wersję kolagenową <3



















Jeśli macie delikatną, wrażliwą czy atopową skórę, warto skłonić się ku produktom specjalnie stworzonym w tym celu. Solverx to produkty, które zawsze trafiają do mojego męża, który boryka się z bardzo delikatną i przesuszoną skórą. 
























Do demakijażu, powrót do mojego ukochanego płynu z przeszłości marki Bioderma. Bardzo delikatny, a jednocześnie zabójczo skuteczny. Wystarczy przyłożyć płatek, chwilę pozostawić, aby produkt mógł rozpuścić tusz i gotowe. Zero pocierania, zero podrażnień i efektu mgły na oku. Myślę, że kto raz spróbuje tego płynu, na zawsze zostanie mu wierny :) 















A co nowego wpadło do Waszej kosmetyczki/szafy? 
 ShinyBox | The Beauty Edycja maj 2019

ShinyBox | The Beauty Edycja maj 2019




Majowe pudełko Shinybox, pod hasłem The Beauty, bardzo przypadło mi do gustu, już na wstępie Wam zdradzę, że cześć z tych kosmetyków, powędrowało do mojej wyjazdowej kosmetyczki! Jest tu sporo przydatnych i ciekawych produktów, ciekawa jestem czy Wam też spodobała się ta edycja? 













Vianek łagodzący tonik do twarzy, idealnie się składa, bo toniki idą u mnie jak woda i właśnie niepotrzebowaniem czegoś  na wyjazd! Markę znam od lat i niezmiennie jej ufam. 21 zł / 150 ml












BELL HYPOAllergenic Triple Eyeshadow, potrójne cienie do powiek zaufanej marki, kolory jakie trafiłam w pełni mi odpowiadają i z pewnością będą mi służyć przy codziennym makijażu! 13zł / szt 










SILCARE Quin Face So Sweet&Natural Lip Scrub to produkt, który każda  z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce, o usta trzeba dbać cały rok, nie tylko podczas mrozów, ale podczas upałów także. Ciesze się, że trafiłam na wariant jagodowy. 25 zł / szt 















BIELENDA Balsam do ust PONĘTNA ŚLIWKA, to kolejny fajny produkt, nawilża jak balsam, nadaje kolor i połysk jak błyszczyk. Na lato, wybieram bardzo lekki formuły, na dobre odchodzę od ciężkich matów. Zatem sprawdzi się idealnie! 6,20/ szt
















NATURATIV Olejek rozświetlający, to zdecydowanie najpiękniejszy produkt w pudełko, oczywiście mam na myśli tutaj działanie i efekt końcowy! Olejek nie tylko odżywia i pielęgnuje naszą skórę, ale także nadaje jej piękny, zdrowy blask! Na szczęście szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Pięknie mieni się w słońcu do opalonej skóry będzie prezentował się wspaniale! 89zł / 100 ml tutaj wersja 45 ml. Pakuję na wyjazd!
























MYDLARNIA CZTERY SZPAKI szampon w kostce, to nowość w mojej łazience i choć wiele dobrego słyszałam o tych produktach, sama nie miałam okazji spróbować. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich wymagających włosach. Zabieram ze sobą! 32 zł / szt





















MARA NATURALS Żel do mycia ciała i włosów
to produkt, który jest niezastąpiony w każdym domu, ja rzadko sięgam po produkty do wszystkiego, ale mój mąż jest zadowolony z takich rozwiązań podczas wyjazdów. Minaiturka



















Naturalny olejek do ciała imbir i trawa cytrynowa marki Orientana pora na produkt, który bardzo lubię, jestem bowiem fanką olejków do ciała i cieszę się, że będę miała okazję przetestować kolejny z nich. Lubię tę markę więc cieszę się podwójnie! 42zł/ 210 ml 


















Maseczka bąbelkowa do detoksu i nawilżania twarzy od LR Health & Beauty Polska
na deser bąblująca maseczka, jestem bardzo ciekawa jak się spiszę, bo ma zacne obietnice! Głęboko oczyszcza, odświeża, nawilża. Zawiera ekstrakt z moringi i imbiru. 73 zł/ 50 ml 










Jestem bardzo zadowolona z tego pudełka i jestem przekonana, ze wszystko zużyję do końca. Wiele nowości i ciekawych formuł, mam nadzieję, że taki poziom się utrzyma!









Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger