Wrześniowe refleksje | 30 tydzień ciąży i 33 urodziny

Wrześniowe refleksje | 30 tydzień ciąży i 33 urodziny




Wrzesień to mój ulubiony miesiąc, od zawsze tak było i zawsze ogromnie mnie cieszy, kiedy wreszcie do nas nadejdzie. Upały odchodzą i można cieszyć się bardziej umiarkowaną aurą. Poranki i wieczory mają mglisty zapach, a liście wesoło wirują na wietrze. Drzewa stroją się w kolory, a mnie ogarnia epicki spokój. Rozkoszuję się złotymi promieniami słońca, która przyjemnie muskają skórę, wieczory stają się coraz dłuższe i spokojne. Jesień to moja ulubiona pora roku, a ta będzie dla mnie wyjątkowa. Najpiękniejsza i niepowtarzalna i jedyna. Właśnie zaczynam 30 tydzień ciąży, na dniach skończę 33 lata tyle się dzieje i tak ogromnie ciesze się na te zmiany. Witam Cię wrześniu radośnie i oddaje się z przyjemnością w jesienne, senne ramiona. 




















Ciesze się, że upały odeszły i mogę nareszcie oddychać pełną piersią powoli kompletuję także jesienną garderobę, choć na nieco innych zasadach, niż w poprzednich latach. Dużo koszul i kopertowych sukienek pojawi się w mojej szafie. Póki co mogę jeszcze swobodnie nosić "stare"  sukienki, które można ciekawie wystylizować. Wystarczy zarzucić duży kardigan, lub ramoneskę i jesteśmy gotowe do wyjścia. Takie propozycje, na pewno często u mnie zobaczycie. 

































30 tydzień, kiedy to zleciało? Widzę jak brzuszek znacznie się powiększa, ale tym większa jest moja radość. Lubie go podkreślać, choć nadal z zachowaniem smacznych granic. Nigdy nie lubiłam zwracać na siebie uwagi, więc dlaczego miałabym robić to teraz? Uważam, że w życiu zawsze trzeba być zgodnym z własnymi zasadami i nikogo nie udawać. Tylko wówczas, możemy być naprawdę szczęśliwi.












  









Ciążowe wpisy, cieszą się ogromną popularnością, co oczywiście sprawia mi wiele radości, mam nadzieję, że uda mi się jeszcze pokazać kilka moich ciążowych stylizacji, a już niebawem pokaże Wam naszą wyprawkę :) Nie mogę się już doczekać. 















sukienka- House
naszyjnik-Tous 



Witam jesień pełna radości i mam nadzieję że u Was panują podobne emocje?! Jak zaczął się dla Was wrzesień? 


I LOVE BOX Premium - sierpień 2019 - unboxing

I LOVE BOX Premium - sierpień 2019 - unboxing




Nie wierzę w to jak szybko biegnie czas, chwilę temu prezentowałam Wam poprzednią edycję, a już dzisiaj stojąc u progu września, przychodzę z kolejnym unboxingiem I LOVE BOX. Wersja Premium to gwarancja kilku pełnowymiarowych kosmetyków, często niedostępnych  w drogeriach. Uwielbiam ten box i uważam, że na tę chwile nie ma lepszego na naszym rynku. Każdy kosmetyk jest przemyślany, a zawartość zawsze przyjemna i zaskakująca. Sami zobaczcie!



















NEAR SKIN pH BALANSING CLEANSING CREAM


Krem oczyszczający i wyrównujący pH skóry Near Skin pH Balancing Cleansing Cream. Skutecznie usuwa makijaż oraz zanieczyszczenia, a dzięki zawartości aminokwasów skutecznie nawilża skórę. Cena 42 zł 























SEBAMED GEL DOCCIA żel pod prysznic Grejpfrut 

Akurat w dniu przyjścia paczki, skończył mi się żel pod prysznic. Złożyło się idealnie, bo od razu z przyjemnością zaczęłam go używać. Plus za to, że żel nie zawiera mydłą. Cena 18 zł 


















    BELOV COLLAGEN CRYSTAL EYELID PATCH - MIX produktów





To co uwielbiam to płatki pod oczy! odżywiają, nawilżają, regenerują i ujędrniają. Te płatki zadbają o kondycję naszej skóry wokół oczu. Coś czuję, że niebawem będę potrzebowała sporych zapasów tychże płatków ;) Cena ok 5 zł 























PIAOXIU VITAMIN E MULTI-PURPOSE SKINCARE ELEMENT CAPSULE  





Witamina E intensywnie pomaga w utrzymaniu optymalnej kondycji i pięknego wyglądu twojej skóry. Łagodzi zmiany zapalne i przyspiesza gojenie mikro urazów. Witamina E jest silnym antyoksydantem, chroni komórki skóry przed wolnymi rodnikami, osłania włókna kolagenowe. Idealnie sprawdzi się też do stosowania na włosy. Dzięki temu włosy będą miękkie i pełne blasku. Jedno opakowanie zawiera 60 kapsułek. cena ok 55zł za opakowanie! Świetna kuracja, którą z chęcią przetestuję.














































KIHAKU TOMATO WHITE&CLEAR DAY&NIGHT FACIAL CREAM (SPF30)



  Produkt a z w zasadzie produkty, które zaintrygowały mnie najbardziej to zestaw kremów na dzień i na noc o wzajemnie uzupełniającym się składzie. Zestaw DAY zadba  o naszą skórę przy pomocy ekstraktu z pomidorów i aloesu a także filtru SPF 30 



Wersja NIGHT to mieszanka naturalnych ekstraktów które zregenerują i odbudują skórę (aloes, pomidor). Kolagen i kwas hialuronowy pomoże głęboko nawilżyć i wygładzić skórę. W efekcie stosowania skóra będzie miękka w dotyku, świeża i promienna. Krem na noc zawiera również ceramid (zapobiega utracie wody przez naskórek) oraz witaminy C, A i E. Cena 43zł/zestaw































Tak prezentuje się zawartość sierpniowej edycji I LOVE BOX! Ja jestem szczerze zadowolona i rozpieszczona. Poznam kilka nowości i produktów o których istnieniu nie miałam pojęcia. Fajnie, że box podsuwa nam także te niszowe kosmetyki i produkty. Jestem ciekawa, co Wam najbardziej się spodobało i na co skusilibyście się się pierwszej kolejności? 






Swój box, możecie zamówić na stronie I LOVE BOX! 

Garderoba przyszłej mamy! Wykorzystaj to co już masz

Garderoba przyszłej mamy! Wykorzystaj to co już masz




Kolejny raz, przychodzę do Was z moją propozycją ciążowej stylizacji. Dostałam od Was wiele ciepłych wiadomości z zapytaniem, skąd biorę ciążowe sukienki?! Odpowiedż jest banalna, wyciągam je z szafy :) Na pewno każda z nas, ma swój kufer ubrań, które z jakiegoś powodu w obecnej chwili na nas nie pasuję Są zbyt luźne, może zbyt kuse, a może po prostu w danym sezonie coś Wam w nich nie gra. Warto trzymać takie ubrania, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się nam  ponownie przydadzą. 













Jestem w ciąży i nie mam się w co ubrać! 





W ciąży, każda z nas nieco przybiera na wadzę i wtedy, genialnie sprawdzą się nasze lekko za duże sukienki. Moja sukienka, pochodzi ze sklepu H&M i mam ją już od dwóch lat. Niestety była za szeroka w talii i nie do końca czułam się w niej dobrze. W związku z tym, leżała i czekała na lepsze czasy. Szczęśliwie tego lata, opuściła kufer zapomnienia i genialnie mi służy., zwłaszcza podczas upałów. 


















Ma bardzo lekki materiał, przez co jest bardzo przewiewna i przyjazna skórze. Znajoma, słusznie zauważyła, że sukienka uszyta jest z pieluszki tetrowej, coś w tym chyba jest :) Materiał jest bardzo delikatny i przyjazny, w ciąży to ważne, aby dodatkowo nic nie wpływało negatywnie na nasze samopoczucie. 













Sama sukienka jest bardzo dziewczęca, ja lubię takie styl i dobrze się w nim odnajduję, poza tym jest w moim ukochanym błękitnym kolorze. Teraz mój brzuszek spokojnie się w niej mieści i jest mi bardzo wygodnie. W takich stylizacjach, warto zwrócić uwagę na dodatki bransoletki, wisiorki, kapelusze, a jeśli tego nie lubicie, postawcie na unikatową torebkę. 












Moja pochodzi ze sklepu Baji Bags i jest ona wykonywana ręcznie, co znacznie podnosi jej atrakcyjność. Jestem w niej zakochana i bardzo często, wykorzystuje ją w letnich stylizacjach. Często, dostaję komplementy na jej temat, przez co i mnie od razu poprawia się humor :) 
















Jeśli nie chcecie kupować zbyt wiele nowych ubrań, które zapewne po ciąży nie będą już na nas dobre, warto poszukać w swojej szafie zapomnianych skarbów. Dobrym pomysłem jest również odwiedzanie sklepów z odzieżą używaną, czasami i tam mogą trafić się nam prawdziwe perełki <3



sukienka-H&M
torebka- Baji Bags
Naszyjnik- Tous
Zegarek- Lorus 
Sandały- Orsay 






Jaki jest Wasz ulubiony strój na upalny, letni dzień? 


AA CICA BENEFIT, CZYLI NOWA SERIA Z WĄKROTKĄ AZJATYCKĄ - CZY WARTO?

AA CICA BENEFIT, CZYLI NOWA SERIA Z WĄKROTKĄ AZJATYCKĄ - CZY WARTO?



Azjatycka pielęgnacja po polsku, byłoby wspaniale móc to połączyć! AA wprowadziło nową serię kosmetyków AA CICA BENEFIT wzbogaconą o wyciąg z  wąkrotki azjatyckiej. Ileż dobrego nasłuchałam się o jej właściwościach od znajomej blogerki Kasi. Tym mocniej ucieszył mnie fakt, że mogę spotkać ją w naszych łatwo dostępnych, rodzimych kosmetykach. 

















AA CICA benefit to kompleksowa, linia kosmetyków stworzona w celu regeneracji skóry wrażliwej, suchej i podrażnionej, której bariera ochronna została naruszona. Bogate receptury oparte na dobroczynnym działaniu wąkrotki azjatyckiej Centella Asiatica skutecznie wzmacniają strukturę naskórka, przywracając skórze wysoki poziom nawilżenia






Dwa produkty na które się skusiłam to kojący płyn micelarny oraz ultranawilżający żel pod oczy. Będąc w ciąży, zmieniłam swoją pielęgnację Wystrzegam się wielu składników, a także zmodyfikowałam formuły W tym okresie szukam lekkich, często żelowych i koniecznie mocno nawilżających formulacji. 


















Kojący płyn micelarny szybko i skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, nie podrażniając skóry i nie naruszając jej równowagi hydrolipidowej. Szybko i skutecznie usuwa makijaż, oczyszcza skórę ze wszelkich zanieczyszczeń, nawilża i odżywia, łagodzi.

DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH:
• Wąkrotka azjatycka poprawia mikrokrążenie skórne, dzięki czemu głęboko nawilża wysuszoną skórę. Zapobiega przeznaskórkowej utracie wody i poprawia funkcje barierowe oraz gładkość skóry, chroniąc ją przed czynnikami zewnętrznymi.



• Kompleks cukrowy DEX-4X skutecznie oczyszcza i zmniejsza widoczność rozszerzonych porów, w efekcie skóra odzyskuje miękkość w dotyku.
 D-pantenol pielęgnuje, koi i łagodzi podrażnienia.
















Kojący płyn micealrny, radzi sobie całkiem przyjemnie z demakijażem twarzy i oczu. Radzi sobie nawet z kreską, zrobioną eyelinerem. Ładnie ściąga cały makijaż na płatek, nie wymaga pocierania i nie robi efektu pandy pod okiem. Nie podrażnia, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, wręcz przeciwnie wyczuwam lekki film po jego użyciu. I tak zmywam twarz jeszcze dwukrotnie, więc nie odbieram tego w kategorii minusów. Zapach ma bardzo subtelny, praktycznie nie wyczuwalny, przyznaję za to dodatkowy punkt. Niemniej, trzeba mieć do niego lekką rękę, kiedy wyleję go za dużo na płatek, może lekko zaszczypać. 












Żel o wyjątkowo lekkiej formule, łatwo i równomiernie pozwala rozprowadzić się na powierzchni delikatnej skóry powiek i otoczenia oczu. Dobrze się wchłania, dając efekt odświeżenia i głębokiego nawilżenia.

DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH:
• Wąkrotka azjatycka poprawia mikrokrążenie skórne, dzięki czemu głęboko nawilża wysuszoną skórę. Przywraca spojrzeniu naturalny blask, wyrównując koloryt skóry wokół oczu, redukując cienie.



• Kwas hialuronowy zapewnia optymalny poziom nawilżenia oraz wygładzenia suchej skóry, poprawiając napięcie skóry wokół oczu.
• Alantoina pielęgnuje koi i łagodzi podrażnienia.














Kremy pod oczy to jeden z moich ulubionych kosmetyków, mogłabym je testować zawodowo :) Żele pod oczy są stosunkowo świeżym wyborem w mojej pielęgnacji, jeśli czytacie mnie na bieżąco wiecie doskonale, że uwielbiam ciężkie formuły, masła i oleje. Jak widać, wszystko się zmienia i w okresie ciąży te produkty, były dla mnie za ciężkie, czułam że moja cera jest zmęczona i nie wygląda zdrowo. Lekki żel, wyjęty prosto z lodówki to wspaniałe rozwiązanie na poranną opuchliznę, zwłaszcza podczas upałów. Krem ma ultralekką wręcz wodnista konsystencję, która wchłania się w mgnieniu oka. Bardzo szybko przynosi ulgę i znacznie poprawia kondycję skóry pod oczami. Nie szczypie, nie spowodował uczulenia, nie przesuszył. Jest to krem na dzień, który nie sprawi, że nasze zmarszczki się wyprostują, ale z pewnością nawilży i ukoi tę okolicę. Lubię go i myślę, że jak za taką cenę jest naprawdę fajny. 


















AA CICA BENEFIT , to przyjemna propozycja, przede wszystkim jest łatwo dostępna i nie kosztuje zbyt wiele. Myślę, że dla osób ze skórą suchą, zmęczoną słońcem będzie to fajny wybór! 















Miałyście już okazję poznać te produkty bliżej? Stosowałyście kosmetyki z wąkrotką azjatycką? 

Biotyna Max i niech Ci włos z głowy nie spadnie!

Biotyna Max i niech Ci włos z głowy nie spadnie!




Każda z nas robi wszystko, żeby móc cieszyć się zdrowymi, lśniącymi włosami, gładką skórą i mocnymi paznokciami. Co robić jeśli dotychczasowe zabiegi, maski i odżywki nie przyniosły zadowalających efektów? Myślę, że warto wzmocnić organizm od środka i nie bać się mądrej i przemyślanej suplementacji. Oczywiście najważniejsza jest zdrowa, zbilansowana dieta i odpowiednia ilość wody. Niestety w naszym zabieganym życiu, nie zawsze wychodzi tak, jakbyśmy sobie tego życzyły. Dlatego warto mieć w domu coś, co może wspaniale uzupełnić naszą dietę i zadbać o nasze piękno.















Będąc w ciąży, jem zdrowo i pilnuje tego, aby dostarczać jak najwięcej wartościowych składników. Niemniej bez dodatkowych witamin nie wyobrażam sobie tego okresu. Fakt, teraz z kondycją moich włosów i skóry jest całkiem przyzwoicie, ale wiem, że to złudne i niestety przeminie. A wtedy czeka mnie drastyczne pogorszenie cery, a także spore problemy z włosami. Słyszałam wiele historii o znacznej utracie włosów po porodzie, a nawet o łysieniu plackowatym. Postanowiłam działać już teraz! Wyposażyłam sie w Biotynę Max, obecnie suplement przyjmuje mój mąż, który nie zaobserwował żadnych skutków ubocznych, co przyjmuje za plus. Ponadto, traci mniej włosów, zatem jestem ciekawa jakie efekty będą po kilkumiesięcznej kuracji. 




























Biotyna Pure Nature to coś więcej niż biotyna, zawiera bowiem w składzie selen, cynk, witaminę B1, B6 oraz B12 . Działa zatem kompleksowo na włosy, skórę i paznokcie. Myślę, że po porodzie będzie to dla mnie idealne rozwiązanie!


















W opakowaniu znajdziecie aż 100 tabletek w cenie 35 zł Za taką cenę, otrzymujemy 3 miesięczną kurację. Postawiłam na dłuższą kurację i zamówię kolejne opakowania dla nas dwojga. Czeka mnie silny skok hormonalny, poza tym jesienią z reguły tracę więcej włosów. Mam już plan jak temu przeciwdziałać i mam nadzieję, że to ja będę zwycięską stroną! 














Jestem ciekawa jak Wy zapatrujecie się na stosowanie suplementów, unikacie ich, czy sięgacie po nie?







Uniwersalne kroje na ciążę i potem

Uniwersalne kroje na ciążę i potem



Dzisiaj szczypta tematów ciążowych, dostaję od Was mnóstwo zapytań i bardzo cieszy mnie fakt, że chcecie widzieć takie treści u mnie. O pielęgnacji będzie kilka złożonych wpisów, podobnie sprawa wygląda z planowaniem wyprawki. Dzisiaj modowo, bo ciąża to nie koniec, a dopiero początek fajnej zabawy z fasonami, kolorami i materiałami. Jak już wspominałam, ograniczyłam zakup odzieży ciążowej do minimum, natomiast postawiłam na różne fasony sukienek, które rosną razem ze mną i posłużą mi jeszcze na kolejny sezon. 































Warto zwrócić uwagę na fasony odcięte po brzuszkiem, które luźno opływają sylwetkę od talii w dół. Podkreślając przy tym biust i brzuszek. Dłuższy rękawek, ładnie niweluje ramiona, jeśli w okresie ciąży stały się nieco bardziej uwydatnione. U mnie sprawdzają się miękkie tkaniny, które są rozciągliwe, w żaden sposób nie krępują moich ruchów. Są też przewiewne i oddychające (bałwana, len, czy  mój ulubiony lyocell) 




















Sięgam także po nieco dłuższe sukienki, rosnący brzuszek znacznie skraca długość materiału, a ja lubię czuć się swobodnie i komfortowo robiąc zakupy. Nie chcę być atrakcją dnia sieci dyskontów :) Stawiam także na wygodne obuwie na płaskiej podeszwie, stawiam na skórę, ale to akurat moje prywatne preferencje ( niestety mam bardzo problematyczne stopy) Lubię klasyczne ubiory i teraz też nie przesadzam w żadną stronę Urozmaicam sobie letnie stylizacje słomianym koszem, odrobiną biżuterii, czy kapeluszem, który ma także ważniejsze zadanie, niż czysto estetyczne. Nie ruszam się z domu bez kapelusza, zwłaszcza w upalne dni. Staram się dużo spacerować i ten słomiany przyjaciel, bardzo ułatwia mi życie. 





















Sukienka ze zdjęcia, pochodzi ze sklepu Mohito, jest ultralekka i wygodna, jedna z moich ulubionych w tym okresie. Współgra z sandałami, Conversami i klapkami. Fajna sama w sobie i w połączeniu z jeansową kataną. Myślę, że taka sukienka przyda się w szafie każdej z nas, warto mieć takie opcje w swojej garderobie. Pamiętajmy o luźnych krojach, bez suwaków, guzików, uszytych z miękkich, oddychających tkanin. Ciesze się, że w sieciówkach także można znaleźć coś odpowiedniego na ten okres i co najważniejsze nie za miliony.












sukienka- Mohito
torebka- Tous
Kapelusz- H&M
Zegarek- Shekenge








Jestem ciekawa, na jakie fasony/materiały Wy zwracacie uwagę i w czym czujecie się najlepiej podczas upalnych, letnich dni? 
Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger