Yves Saint Laurent, Encre de Peau All Hours SPF20 (Podkład kryjący matujacy wodoodporny)

 


Co sprawia, że czujesz się pewna siebie? czy to ubiór, makijaż, a może nienaganny manicure? Lubię czuć się kobieco i otaczać się typowymi damskimi przyjemnościami. Dla mnie makijaż jest chwilą dla siebie, moimi pięcioma minutami w ciągu dnia. To moment, kiedy mogę zrobić dla siebie coś co dobrze mnie nastraja i poprawia humor. Z racji małej ilość czasu, coraz częściej sięgam po kosmetyki niezawodne i takie, które utrzymują się na mojej mieszanej skórze przez cały dzień. Nie lubię nanosić poprawek, jeśli już się maluję chce by ten makijaż dotrzymywał mi kroku przez cały dzień. 







Długi czas zastanawiałam się nad zakupem podkładu Yves Saint Laurent, Encre de Peau All Hours, słyszałam o nim wiele dobrego i kiedy była ku temu dobra okazji ( promocja w Notino :) zaryzykowałam i zamówiłam. Przyznam, że przez pierwsze dwa dni szkoda mi było go otwierać, piękna buteleczka z bardzo eleganckim logo YSL zdobiła moją toaletkę. Ostatecznie ciekawość wzięła górę i użyłam go raz, potem, drugi i trzeci i okazało się, że ten podkład to jest prawdziwy hit!











Już sama szata graficzna bardzo mi się podoba, elegancka i minimalistyczna. Pięknie się prezentuje! Niezwodna pompka, która się nie zacina i dozuje optymalną ilość podkładu. W moim przypadku jedna pompka jest ilością wystarczającą na pokrycie całej twarzy. Oczywiście możemy budować krycie, poprzez dołożenie kolejne warstwy. 










Podkład ten ma właściwości kryjące o matowym wykończeniu. Wystarczy niewielka ilość by pokryć całą twarz, najbardziej lubię aplikować go Beauty Blenderem. Pięknie stapia się ze skórą, nie podkreśla rozszerzonych porów, suchych skórek czy załamań skóry. Na co dzień stosuję jedną bardzo cienką warstwę. Na wyjście do teatru, postanowiłam na mocniejszy makijaż i dołożyłam drugą warstwę. Krycie było mocniejsze, ale skóra nadal wyglądała zdrowo i naturalnie. Uwielbiam go za trwałość, nie straszny mu pot i łzy, a także tulasy i całusy dziecka. Nie ściera się, nie tworzy plam, przez cały dzień skóra jest nieskazitelna. 








Yves Saint Laurent, Encre de Peau All Hours to idealny podkład do wielki dzień: ślub, komunia, sesja zdjęciowa. Z nim będziesz czuła się pewnie i komfortowo, nie ściera się, nie robi nieestetycznego efektu "ciastka" Współgra z różnymi pudrami, czy bronzerem. Na zdjęciach prezentuje się równie wspaniale co w rzeczywistości. Podpisuje się pod wszystkimi przychylnymi opiniami na jego temat. Jest niezawodny, tworzy perfekcyjny i trwały makijaż. Jest również bardzo wydajny, a szeroka gama kolorystyczna pozwoli każdemu wybrać coś dla siebie.





To taki mój mały powiew luksusu, dzięki któremu czuję się pewnie, będę go oszczędzać, żeby wystarczył na dług czas :) Bo to prawdziwe makijażowe złoto. Lubię podkłady marek selektywnych, od czasu do czasu pozwalam sobie na wypróbowanie czegoś z wyższej półki i jak do tej pory ten podkład jest najlepszy z przetestowanych przeze mnie. Idealnie współgra z moją mieszaną cerą, nie przesusza i nie podkreśla zmarszczek. Efekt zdrowej i wypielęgnowanej skóry zamknięty w małej buteleczce. Mój hit!





31 komentarzy:

  1. Też najbardziej lubię podkłady z selektywnych marek, tego jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę polecić mojej siostrze. Ona używa tego rodzaju podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny podkład, znana marka gwarancją bardzo dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już samo opakowanie mi się podoba. Chciałabym wypróbować tą markę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na bardzo dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że naprawdę udało mi się świetnie trafić

      Usuń
  6. Przychodzę z rewizytą :) Ale cudownie, że piszesz właśnie o tym, bo moja mieszana cera błaga o jakiś dobry podkład, który właśnie nie podkreśli rozszerzonych porów, z czym zawsze mam kłopot. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie spotkałam się wcześniej z tym podkładem, ale muszę przyznać,
    że zaciekawiłaś mnie tym produktem :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią wypróbowałabym ten podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam próbkę kiedyś tego podkładu ale do mnie nie przemówił jakoś

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie ciekawi jak by wyglądał na mojej skórze 😀

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że przypadł by mi do gustu. Jeszcze nie spotkałam go nigdzie

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, warto znaleźć swój ulubiony podkład, wtedy makijaż staje się przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że się sprawdził i jest bardzo wydajny :) opakowanie też robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny jest ten podkład <3
    Ja uwielbiam też korektory od Yves Saint Laurent. Pięknie rozświetlają i są bardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa strona - gratuluje i zapraszam do siebie ;)
    https://gadzetydobrydzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda cudownie! Muszę koniecznie spróbować, bo jeszcze nic nie mam z tej marki. Co prawda jest trochę droga, ale kiedyś moi być pierwszy raz!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne minimalistyczne opakowanie. Jestem bardzo ciekawa jak podkład prezentuje się na twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz widzę, ale cieszę się, że dzięki Tobie mogę poznać produkty, o których nigdy nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam żadnego kosmetyku tej marki, nie licząc perfum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję, ale zaczynam rozumieć ten fenomen :)

      Usuń
  20. Witam serdecznie ♡
    Ciekawa jestem tego podkładu, nie miałam żadnego kosmetyku tej marki :) Może kiedyś uda mi się coś wypróbować :) Ciekawi mnie, jak wyglądał by na mojej skórze :) Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  21. Już z daleka widać, ze to porzadny i elegancki produkt

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba się skuszę. Choć podkładów mi nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja, od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Myślę, że przypadłby mi do gustu, Nie widziałam go jeszcze

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger