NOWA ODSŁONA NAWILŻAJĄCEJ GAMY PRODUKTÓW HYDRA VEGETAL/ YVES ROCHER



Dzisiaj chcę Wam zaprezentować nową odsłonę kosmetyków Yves Rocher z serii HYDRA VEGETAL. Na pewno kojarzycie te produkty. Swego czasu były one bardzo popularne. Sama byłam mocno zakochana w kremie nawilżającym w postaci lekkiego żelu. Dla mojej mieszanej cery, sprawdzał się znakomicie. Dzisiaj marka powraca z odświeżoną odsłoną. Jesteście ciekawe co wchodzi w jej skład? 















Same opakowania wprawiają mnie w dobry nastrój. Kojarzą mi się z czystością, świeżością, wakacjami i morzem. Wszystko to wywołuje we mnie przyjemne uczucia i stan błogości. Chyba jestem bardzo spragniona urlopu, bo z ogromną przyjemnością wskoczyłabym teraz do basenu :) Zapachy tych produktów jest wspaniały. Dla mnie t o zapach "czystości"  który uwielbiam. 












Na półkach znajdziemy całą linię pielęgnacyjną, począwszy od odświeżającego żelu do mycia twarzy. Żel za zadanie ma usunąć makijaż oraz zanieczyszczenia z naszej skóry. W kontakcie z wodą, tworzy lekką piankę. Nie przesusza i nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia skóry. Używam go głównie rano, ponieważ wieczorami, stawiam na oleje.





Peeling do skóry twarzy, jest niezwykle delikatnym produktem. Dzięki czemu, możemy stosować go częściej, lub nawet o poranku. Drobinki choć liczne, są bardzo delikatne i nie wyrządzą nam żadnej krzywdy. Złuszczanie to jeden z ważniejszych krokó w pielęgnacji, warto zatem sięgać po tego typu peelingi regularnie. 














Mleczko do demakijażu, nie jest moim ulubionym typem kosmetyku, ale moja mama, która ma cerę suchą, bardzo ceni sobie działanie mleczek oczyszczających. Ja zdecydowanie bardziej przychylam się w stronę toniku nawilżającego, który szybko skradł moje serce. Odświeża, tonizuję i pozostawia przyjemne nawilżenie na mojej twarzy. Pięknie pachnie i jest bardzo wydajny. 















Perełka, która stała się ulubieńcem całej serii to serum nawilżające. Ma ultradelikatną konsystencje, początkowo wydaje nam się, że to żelowy produkt, ale w kontakcie ze skóra, zamienia się w "wodę". Jest tak delikatne, że praktycznie nie wyczuwalne na skórze. Skóra natychmiastowo je spija a struktura skóry znacznie się wyrównuje. To taki zastrzyk nawilżenia w żelu. Serum nie zapycha, nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze. Natomiast daje nam cudowne nawilżenie, ukojenie i uczucie chłodu, który w takie upały jest bardzo mile widziany. Dobre serum nawilżające, w tym okresie to podstawa mojej pielęgnacji. 













Dwa soczyste kremy w dwóch wersjach. Lekki krem- żel oraz wersja bogata i nieco bardziej treściwa w konsystencji. Możemy te kremy podzielić ze względu na typ cery, ale także jako krem dzienny i nocny. Kremy sprawdzą się dla cer normalnych/mieszanych i suchych. Myślę, że te kremy nie mają podziału na wiek czy płeć. Każda skóra i w każdym wieku, potrzebuje solidnej dawki nawilżenie i te kremy mają go jej zapewnić/ Wersja żelowa, idealnie sprawdza się w moim przypadku pod makijaż. Nic się nie roluje i nie spływa, skóra jest nawilżona i wygładzona. Stosuje je zawsze na serum z tej samej serii. Natomiast wersja Rich, czeka na mnie jako ostatni element wieczornej pielęgnacji.












Nowa odsłona produktów, zawiera wyciąg z Carpobrotus edulis, który uważany jest za aktywator nawilżenia. Ta roślina dzięki zdolności do gromadzenia i regulowania poziomu wody, może zapewnić naszej skórze optymalny poziom nawilżenia. Edulis wykorzystywany w gamie Hydra Vegetal, pochodzi z ogrodów botanicznych w Bretanii, gdzie panują najlepsze warunki do hodowli.To gwarantuje najlepszą jakość wyekstraktowanego z niego składnika aktywnego, zwanego wodą komórkową o działaniu nawilżającym do 48h. 













Cała seria jest bardzo udana, zapewnia mojej mieszanej skórze, optymalny poziom nawilżenia. Szata graficzna i zapach, przenoszą nam na rajskie plaże. A uczucie chłodzenia tuż po nienałożeniu produktów jest dla skóry jak morska bryza. Bardzo polubiłam te produkty, oczywiście niekwestionowanym ulubieńcem jest tonik i serum, ale u mnie to się chyba nigdy nie zmieni :) Całej gamy, szukajcie w salonach Yves Rocher, są dostępne w sprzedaży od czerwca.












Który produkt zaciekawił Was najbardziej? A może stosowałyście juz produkty z serii Hydra Vegetal? 


35 komentarzy:

  1. Seria zapowiada się naprawdę interesująco, ja nie miałam jeszcze nic ani z tej odświeżonej formuły, ani z poprzedniej. Jakoś z kosmetykami Yves Rocher mi trochę nie po drodze... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Ile perełek!Ja uwielbiam chyba wszystkie peelingi więc z przyjemnością bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. seria zapowiada się super, a ja lubie kosmetki YR :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Latem stawiam na porządne ale lekkie nawilżanie więc ta seria w sam raz dla mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam tonik x2 z tej serii i myslę, że się bardzo polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie lekkie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo muszę szybko zabrać się za nią :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj skusiłaś mnie na te serum :D Dawno już nie miałam nic z YR

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesująca seria, może się kiedyś skuszę na te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam mleczko z poprzedniego wariantu, ale nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Yves Rocher i od 11 lat jestem stałą klientka. Znam również niektóre produkty z tej linii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukam jakis fajnych kosmetykow nawilzajacych wiec chetnie sie skusze. Tym bardziej, ze szata jest przepiekna

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię kosmetyki YR, z tej serii miałam też żel-krem i był dosyć fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wizualnie są po prostu rewelacyjne - ten błękit jest taki miły dla oka:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda na Twych fotkach pięknie ta linia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa seria, ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To serum mnie najbardziej kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum, to mój ulubiony typ kosmetyku. To jest świetne :)

      Usuń
  18. kosmetyki Yves roche bardzo lubie, jestem ciekawa tej serii

    OdpowiedzUsuń
  19. ładne zdjęcia, uczucie chłodzenia to coś co kocham...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio co kupuje kosmetyk w Yves Rocher to jestem zawiedziona:( ta seria faktycznie ma szatę graficzną idealną na lato , może skuszę się na serum lub ktem- żel.

    OdpowiedzUsuń
  21. Markę, oczywiście, znam, ale kosmetyków nie kojarzę ;)
    PS Cudne zdjęcia *-*

    OdpowiedzUsuń
  22. Mleczka do oczyszczania skóry twarzy bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nigdy nie miałam nic z tej serii. Przepiękne zdjęcia, bardzo "estetyczny" i przyjemny dla oka post.

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj strasznie tą serią kusisz, chyba się aż na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo rzadko sięgam po kosmetyki tej marki, ale chyba czas to zmienić skoro powyższa seria jest tak udana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sto lat nie miałam nic z YR.. A ta seria brzmi jak idealna dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pielęgnacja twarzy latem jest szczególnie ważna :) Super post i ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdarzało mi się mieć niektóre kosmetyki z tej niebieskiej serii. Żel do mycia twarzy i peeling jak były dorzucane do zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam kosmetyki Yves Rocher! Są świetne dla mojej skóry :) Świetny post

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki świetny wpis! Koniecznie muszę spróbować tych kosmetyków. Tyle osób mi poleca, ale ja nigdy z nich nie skorzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda,że to bardzo ciekawe kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger