Biotyna Max i niech Ci włos z głowy nie spadnie!




Każda z nas robi wszystko, żeby móc cieszyć się zdrowymi, lśniącymi włosami, gładką skórą i mocnymi paznokciami. Co robić jeśli dotychczasowe zabiegi, maski i odżywki nie przyniosły zadowalających efektów? Myślę, że warto wzmocnić organizm od środka i nie bać się mądrej i przemyślanej suplementacji. Oczywiście najważniejsza jest zdrowa, zbilansowana dieta i odpowiednia ilość wody. Niestety w naszym zabieganym życiu, nie zawsze wychodzi tak, jakbyśmy sobie tego życzyły. Dlatego warto mieć w domu coś, co może wspaniale uzupełnić naszą dietę i zadbać o nasze piękno.















Będąc w ciąży, jem zdrowo i pilnuje tego, aby dostarczać jak najwięcej wartościowych składników. Niemniej bez dodatkowych witamin nie wyobrażam sobie tego okresu. Fakt, teraz z kondycją moich włosów i skóry jest całkiem przyzwoicie, ale wiem, że to złudne i niestety przeminie. A wtedy czeka mnie drastyczne pogorszenie cery, a także spore problemy z włosami. Słyszałam wiele historii o znacznej utracie włosów po porodzie, a nawet o łysieniu plackowatym. Postanowiłam działać już teraz! Wyposażyłam sie w Biotynę Max, obecnie suplement przyjmuje mój mąż, który nie zaobserwował żadnych skutków ubocznych, co przyjmuje za plus. Ponadto, traci mniej włosów, zatem jestem ciekawa jakie efekty będą po kilkumiesięcznej kuracji. 




























Biotyna Pure Nature to coś więcej niż biotyna, zawiera bowiem w składzie selen, cynk, witaminę B1, B6 oraz B12 . Działa zatem kompleksowo na włosy, skórę i paznokcie. Myślę, że po porodzie będzie to dla mnie idealne rozwiązanie!


















W opakowaniu znajdziecie aż 100 tabletek w cenie 35 zł Za taką cenę, otrzymujemy 3 miesięczną kurację. Postawiłam na dłuższą kurację i zamówię kolejne opakowania dla nas dwojga. Czeka mnie silny skok hormonalny, poza tym jesienią z reguły tracę więcej włosów. Mam już plan jak temu przeciwdziałać i mam nadzieję, że to ja będę zwycięską stroną! 














Jestem ciekawa jak Wy zapatrujecie się na stosowanie suplementów, unikacie ich, czy sięgacie po nie?







24 komentarze:

  1. Ja też słyszałam o łysieniu po ciąży. I tego się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda że po ciąży traci się włosy w znacznych ilościach, cena tego preparatu jest dużym plusem, czekam na recenzję jak zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dałam te tabletki swojej siostrze. Ma spore problemy z wypadającymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się bardziej zainteresować tym tematem

    OdpowiedzUsuń
  5. Dasz radę, nie ma co się na zapas martwić. Ja po każdej ciąży (2) i po każdej operacji (6), no i po interferonie traciłam włosy, ale odrastały, nie było żadnego łysienia :) Włosy niszczyły mi za to moje eksperymenty z ondulacjami i ich rozjaśnianiem :D Dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Skład tak na prawdę podobny do innych suplementów jednak forma podania bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosowałam już tabletki z biotyną i niestety niewiele mi dały. Póki co jedynym działającym specyfikiem jest serum łopianowe z Elfy, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze jesienią mam problem z wypadającymi włosami, jeśli i w tym roku będę potrzebowała wzmocnienia, to być może skuszę się na te tabletki, tym bardziej, że cena jest przystępna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem efektów :). Ja zazwyczaj ostrożnie podchodzę do suplementów i prawdę mówiąc, rzadko po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję ciąży! :) również jestem w ciąży, drugiej :) tym razem synek! Co do łysienia po ciąży - po pierwszej ciąży, tak 3 miesiące po porodzie, zaczęły mi wypadać włosy garściami i to jest (niestety) naturalny proces. Przez 9 miesięcy ciąży włosy nie mają fazy telogenu (wypadania), po prostu rosną i są zdrowe i wyglądają piękniej. A tak 3-4 miesiące po ciąży wszystko wraca do normy i to co nie wypadało w ciągu tych 9 miesięcy - i tak musi z głowy zlecieć. Także witaminy może wzmocnią nasze włosy, ale nie jestem pewna czy uchroni nas to przed wypadaniem po ciąży. Ale wiadomo - lepiej zapobiegać i działać :) Ale na pocieszenie powiem Ci, że pięknie rosną mi nowe włosy i jest ich bardzo, bardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio mam problem z włosami, bardzo mi wypadają :/ Może faktycznie skuszę się i kupię ten polecany przez Ciebie suplement.
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem za tego typu suplementami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również biorę tabletki, ale tymi mnie zaciekawiłaś. Moje działają, ale w jakimś tam procencie niestety.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Po ciąży gubiłam dużo włosów i brałam witaminy

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie musiałam się suplementować. Jednak po kuracji trądzikiem włosy strasznie mi wypadają. Musze pomyśleć nad zakupem tej biotyny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Nie widziałam tego produktu, a szukam właśnie czegoś co wzmocni moje włosy, które wypadają mi garściami. Tutaj mamy niską cenę na trzy miesiące, więc z chęcią przetestuje tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jaaa używam suplementów, ale tylko takich któe działają na włosy ;) ostatnio zamówiłam sobie kerabione ;) mają też odżywki do rzęs, więc zobaczymy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja suplementuję teraz Biotebal, ale na włosy nie widzę efektu, raczej pogorszenie ich stanu wypadania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nigdy nic nie stosowałam na włosy..
    Ciekawa jestem efektów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jestem zbyt nieregularna w suplementowaniu, dlatego rzadko widzę jakiekolwiek efekty :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie jestem zwolenniczką suplementów, więc się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger