ShinyBox, Beauty School




Wrzesień, to czas powrotów do szkoły, z tej okazji ShinyBox wypuścił najnowsze pudełeczko Beauty School. Na naukę nigdy nie jest za późno i warto o tym pamiętać. Szczególnie jeżeli mowa tutaj o nauce bycia piękną ;) Opakowanie jak zawsze zachwyca, a jak jest z zawartością? Otwieramy!









Opakowanie, wzór i kolory jak zawsze zasługują na pochwałę. Przyciągają uwagę i cieszą oko. Wewnątrz, znajdziemy także kolejne wydanie Shiny Mag, magazynu z opisem produktów, a także kilkoma innymi artykułami.









Jako pierwszą wyciągnęłam lnianą torbę na zakupy, niby ok, niby fajnie, ale jakoś to mi nie leży... Wykorzystam, podczas sobotnich zakupów spożywczych, ale nie wiem, czy w takim boxie, oczekuję takich produktów...









Dalej, też nie jest zbyt różowo... zawartość określiłabym jako basic- produkty dla młodych dziewcząt, które dopiero zaczynają poznawać czym jest makijaż i dbanie o urodę. Obawiam się tylko, że w tych czasach, młodzież wie więcej niż my :) Kiedy ja byłam nastolatką, piałabym z zachwytu, że mam taki box z pierwszymi, własnymi kosmetykami, ale wiadomo czasy się zmieniają. Podejrzewam, że teraz nie robi to na młodych kobietkach, większego wrażenia ;) 










Baza pod cienie  Cashmere, przydatna rzecz, wykorzystam ją z pewnością. Niech sobie leży w pudełku z zapasami :) Baza ma cielisty kolor i delikatną kremową konsystencję, sprawdzimy jak sobie radzi. Cena 22/7g










Kolejny produkt, to mineralny rozświetlacz z aplikatorem, w postaci kuleczki marki BellaPierre. Shimmer Roll może być bezpośrednio nakładany na dowolny obszar twarzy, policzki, usta, oczy. Kolor jest przyjemny, zobaczymy co z tego będzie, bo raczej nie używam rozświetlaczy na co dzień. Cena to 60 zł/2g 










Lakier do paznokci marki Delia z nową szybkoschnącą formułą. Cena ok 6,50/szt. Niestety nie używam już tradycyjnych lakierów do paznokci i nie lubię pomarańczowego :( 









Paletka do konturowania twarzy Smart Girls Get More. Składa się z czterech produktów, puder matujący, bronzer o matowym wykończeniu ( piękny chłodny kolor) różu do policzków oraz rozświewtlacza. Osobiście uwielbiam tego typu paletki i z przyjemnością przetestuje ją podczas weekendowego wyjazdu. Kolory bardzo mi odpowiadają, poza tym jest mała i poręczna :) 13,99zł Paletka, wymienna z błyszczykiem do ust. Dlatego cieszę się, że trafiłam na tę wersję. 










Maska do włosów marki Novex, to dla mnie nowość, maska zawiera w sobie olej arganowy, za którym moje włosy nie przepadają niestety. Podoba mi się, że to miniaturka i także wrzucę ją do wyjazdowej kosmetyczki. Lubię pielęgnować włosy i w moim przypadku lepsza maska, niż balsam  do ciała :) 








Hit pudełka, czyli antybakteryjne mydło do rąk CleanHands. Możecie się śmiać, ale bardzo mnie ono ucieszyło. Z tego co wiem, nie tylko mnie ;) Produkt bardzo przydatny jestem na tak. 6,40 zł /250 ml 








Ogromną frajdę sprawiły mi Face Charty, ostatnio bawiłam się takimi w szkole na zajęciach z wizażu. Jak wiecie nie mam wielkiego talentu do makijażu, dlatego w długie jesienne wieczory, będę się bawiła i szkoliła :) Bloczek, idealnie wpisuje się w tematykę boxu :) 









Niestety to pudełko mnie nie zachwyciło. Tak jak już wspomniałam dla mnie to typowy basic, nie ma tutaj nic odkrywczego niestety :( Mydło do rąk i paletka, sprawiły mi największą frajdę. Mam nadzieję że Shiny, powróci do formy i jeszcze nas zaskoczy :) A jakie są Wasze odczucia, względem tej edycji? 


29 komentarzy:

  1. Ja mam rudy cień :) i ciesze się że nie niebieski bo chociaż piękny to zdecydowanie nie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. baza pod cienie jest fajna, miałam kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne produkty :) Ciekawa jestem bazy pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I dla mnie jest słabe :P Jedynie torba mi się podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. No średnia zawartość, ale torba i paletka nawet fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No szału nie ma, ale tragedii też nie ;) ja też cieszyłabym się z mydełka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo słabe pudełko, nie ma się czym obronić :-/

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety beGlossy w tym miesiącu dużo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Baza pod cienie mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Troszkę słabo. Ciekawe jaki będzie ten rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  11. średnia zawartość- większość produktów znam. Zaciekawił mnie jednak CleanHands :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie podoba mi się zawartość :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie by najbardziej ucieszyła lniana torba :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo słabe pudełko, przygotowane chyba z myślą o nastolatkach które nie mają pojęcia o kosmetykach, bo szczerze, kobieta mająca pojęcie o kolorówce nie sięgnęłaby normalnie po te produkty... :-/

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że było kilka rodzajów toreb. Ta nie wygląda jakoś specjalnie, najśliczniejsze były z pusheen cat'em.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pudełko-opakowanie super wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie popisali się w tym miesiącu. Beglossy bije ich na głowię:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie popisali się ale dzieki za recenzje

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie średniak ..Ale to Tobie kochana ma się podobać ! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. nie no zawartość jest kompletnie beznadziejna :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam podobne zdanie :) Ja akurat najbardziej cieszę się z rozświetlacza, bo uwielbiam takie produkty :) Reszta słabiutko ;/ Za to pudełko UROK mnie zachwyciło :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger