Salvatore Ferragamo Signorina Eleganza




Tradycją już stały się wpisy dotyczące perfum, nic w tym dziwnego, bo jestem uzależniona od perfum tak bardzo jak od kawy. Codziennie rano, staję przed półka  z zapachami i dokonują starannego wyboru. Aura za oknem, pora roku, mój humor, a nawet rytm dnia, wszystko to ma znaczenie. Wybór, nigdy nie jest przypadkowy, dobór zapachu jest moim rytuałem. Dzisiaj przedstawiam Wam zapach, który długo za mną chodził, aż trafił na do mojej skromnej kolekcji zapachów...Salvatore Ferragamo Signorina Eleganza









Zacznę od opakowania, które jest po prostu prześliczne, bardzo urokliwe i kobiece. Tradycyjna w zapachach Ferragamo materiałowa kokarda, niewątpliwe dodaje uroku flakonowi. Buteleczka ozdabia moją toaletkę i z pewnością jest jedną z ładniejszych jakie posiadam. W perfumach flakon nie jest najważniejszy, ale mnie to zawsze cieszy, że oprócz pięknego zapachu, mam jeszcze piękny flakon na półce :) Zakupiłam wersję 30 ml jak zawsze w drogerii Iperfumy











Zapach, został stworzony w 2014 jest to zapach dość młody, Ale w moim odczuciu, już stał się ponadczasowy. Jaki on jest... Otulający, ciepły, kojący i elegancki. Mamy tutaj mieszankę bardzo owocową i bardzo kobiecą. Nuty to: 


Głowa

grejpfrut, gruszka

Serce

migdały, osmanthus

Podstawa

paczuli, skóra

Pierwsze psiknięcie i uderza mnie gruszka, która uwielbiam, następnie pojawiają się nuty kwiatowe, lekko pudrowe, a wszystko to okraszone paczulą, która najadę lekkości i świeżości... Zapach bardzo pięknie rozwija się na mojej skórze i zmienia się w ciągu dnia. Nie jest to zapach, który od rana do wieczora pachnie tak samo, on się zmienia i rozwija wraz z intensywnością mojego dnia. 







Jaka jesteś Signorina? I tutaj mogłabym pisać poematy... Zapach jest tak różny i tak cudowny jak my kobiety. Wydaje mi się, że został on stworzony dla każdej z nas. Nie jest to zapach z pazurem, który pasuje tylko wyrazistym osobowościom, nie jest to zapach bardzo poważny i męczący jak Chanel, jest to zapach uniwersalny, ale nie pospolity i płaski. Jest to zapach, który zwraca na siebie uwagę, dostałam sporo komplementów i zapytań, nosząc go na sobie. Jest to zapach dla kobiety, nie dziewczyny... Zapach dla kobiety eleganckiej noszącą sukienkę i szpilki. Nie pasuje mi do dni, kiedy biegam w balerinach i jeansach (choć i tak można) Ja zostawiam go sobie na dni, w których chce się czuć dobrze i pewnie. Ważne wydarzenie, ciężki dzień w pracy, albo randka z mężem. Wtedy uwielbiam go nosić. Dodaje mi sił i sprawia, że staję się silniejsza... Staję się wtedy kobitą stuprocentową i wiem, że mogę wszystko :)









Zapach , utrzymuje się dobrze na mojej skórze i współgra z nią. Zapach kupiłam w ciemno, nie testując go wcześniej na skórze. Znałam go tylko z przelotnego kontaktu w perfumerii, ale już wtedy zapadł w mojej pamięci. Na szczęście ,pasuje do mnie i mojego naturalnego zapachu, ładnie się uzupełniają i nie stają się duszącym utrapieniem... Choć to zapach dość intensywny i pudrowy, co warto wiedzieć zanim postanowicie go kupić. Nie jest to lekki, świeży zapach, który nadaje się na upalny dzień. Signorinę, warto nosić w dni, kiedy potrzebujemy ciepła. Okres jesień- zima są do nich odpowiednią porą. Ale w mniejszych ilościach pasują również na pozostałe pory roku (choć ja stawiałabym raczej na wieczór) Perfumy są bajecznie piękne, opisują kobiecość w idealny sposób... Nie sposób im się oprzeć, mojemu mężowi także bardzo się podobają. Są charakterystyczne, bo mamy tutaj połączenie dziewczęcości (owoce) z kobiecością (pudrowość) Wszystko to razem, stwarza portret piękna i elegancji. Bo ten zapach jest przede wszystkim elegancki! Poprzednie wersje, były bardzo słodkie przez co idealnie dziewczęce, ta wersja jest kobieca i silna. Uwielbiam i z ogromną przyjemnością po nie sięgam.





Jeżeli marzycie o kobiecie silnej i niezależnej, wytwornej i eleganckiej, po prostu ją stwórzcie, spójrzcie w lustro i powiedzcie sobie, taka kobietą jestem. Załóżcie sukienkę, seksowne szpilki i sięgnijcie po zapach Salvatore Ferragamo, to wszystko o czym marzycie i kim chcecie się stać, dokona się. W tych perfumach jest siła,  potężna moc kobiecości. Z której korzystam z ogromną przyjemnością... Znacie ten zapach, czy może nabrałyście ochoty, żeby go poznać bliżej? Dajcie mi znać. Buziakiii 






21 komentarzy:

  1. Już sam flakonik wygląda bajecznie ;). Muszę je powąchać będąc następnym razem w Sephorze, bo jestem już na wyczerpaniu moich perfum ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie wygląda cudownie - minimalistycznie, ale nadal kobieco. Na pewno zapach musi mieć ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Flakonik wygląda rewelacyjnie, a zapachu nie znam, ale jak gdzieś w sklepie stacjonarnym znajdę to sprawdze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię zapachy Salvatore choć o tym wiesz <3 najśmieszniejsze że moja Signiorina podoba się też mojej Julii i widzę podochy z jej strony by mi go zakosić ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jeden zapach od Salvatore i świetnie się sprawdzał, ten też mnie zaciekawił, szczególnie, że w podstawie jest paczula, którą bardzo lubię z perfumach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie opisujesz zapachy!:) Niestety nie znam tych perfum, ale zaciekawiłaś mnie i przy okazji koniecznie je powącham;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, staram się jak najlepiej to robić, abyści emogły sobie wyobrazić ten zapach :)

      Usuń
  7. Opakowanie piękne, ciekawi mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tym perfumie. Również uwielbiam się perfumowac. Trzeba przyznać ze Twój wybór wygląda cudnie - ten flakonik jest uroczy! :)

    Fotografia sposobem wyrazu - blog o modzie, podróżach i nie tylko

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda cudnie, pewnie też tak pachnie, chętnie powącham przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedys probowalam w jakies drogerii ale nie w moim guscie niestety

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie naprawdę jest śliczne :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny flakonik:) muszę powąchać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się we flakoniku. Taki uroczy i kobiecy:) Zapach baaardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękny flakon. Zapach raczej nie byłby dla mnie, ale i tak chętnie sprawdziłabym tester :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za recenzjami perfum, ale Twoje opisy czytam z dużą przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  16. Te perfumy są przepiękne, ale moimi faworytami są DKNY.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Do połowy pełna... , Blogger